Kierowca nie mógł słuchać muzyki. "Panel radia był w schowku, a telefon był wyładowany"

- Sebastian (kierowca Seicento, które uderzyło w rządową limuzynę - red.) nie słyszał sygnałów dźwiękowych nie dlatego, bo słuchał muzyki, tylko nie słyszał tych sygnałów ponieważ ich, w jego relacji, nie było - podkreślał Paweł Wodniak z faktyoswiecim.pl. Zwracał uwagę, że panel radia z Seicento był w schowku, a telefon kierowcy był praktycznie rozładowany - miał zaledwie 3 proc. prądu.

Zobacz także:
Podziel się:
Skomentuj: