Janusz Zemke (SLD) o cofnięciu dostepu do informacji niejawnych szefowi departamentu nadzoru nad siłami zbrojnymi w BBN

Chodzi o generała brygady Jarosława Kraszewskiego, wobec którego Służba Kontrwywiadu Wojskowego wszczęła procedurę kontrolą, przez co automatycznie dostęp do informacji niejawnych został mu odebrany.
- To jest kolejna odsłona walki Ministra Macierewicza z prezydentem. Tym razem o wymiarze skandalicznym - powiedział Janusz Zemke (SLD) w programie Nowy Dzień z Polsat News.
- Prezydent sprawuje zwierzchnictwo przez departament, na czele którego stoi pan generał Kraszewski - powiedział Janusz Zemke. - A MON wykonuje trik polegający na tym, że wszczyna sprawdzanie, czy pan generał Kraszewski może mieć dopuszczenie do tajemnic. W momencie, kiedy je wszczyna, pan generał nie może otrzymywać żadnych materiałów tajnych, a postępowanie takie może trwać nawet dwanaście miesięcy - podkreślił były wiceminister obrony.
- Inaczej mówiąc prezydent ma taką prawą rękę w sprawach wojska, która nie może otrzymywać ważnych dla funkcjonowania materiałów z MON - powiedział polityk SLD.
Przypomniał, że dzieje się tak na tydzień przed ogłoszeniem nominacji generalskich, których lista nie jest znana.
- Jesteśmy dzisiaj w momencie bardzo ważnym, bo za chwilę mamy 15 sierpnia, obchody Święta Wojska Polskiego, nominacje generalskie. I dzisiaj, tydzień do obchodów, nie wiadomo, jakie te nominacje będą - powiedział Zemke. - To jest bardzo zła sytuacja - dodał Zemke.

Zobacz także:
Podziel się:
Skomentuj: