Fatalny poród. 6-kilogramowe dziecko rodziła siłami natury

Monika Noworyta do dziś nie potrafi zrozumieć, dlaczego musiała rodzić siłami natury tak duże dziecko. Jej córeczka zaklinowała się w kanale rodnym. Walcząc o jej życie lekarze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie uszkodzili jej nerwy w splocie barkowym, a podczas reanimacji dziecku pękła wątroba. Rodzina 5-letniej dziś Aleksandry domaga się od szpitala prawie 700 tys. zł.

Zobacz także:
Podziel się:
Skomentuj: