To był dzień na świecie - Starcie Zachodu i Rosji o Syrię

26 września 2016. Moskwa jest "oburzona", bo amerykańska ambasador przy ONZ określiła działania Rosji w Syrii mianem "barbarzyństwa", a ambasador brytyjski wprost stwierdził, że Rosja pomaga w dokonywaniu "zbrodni wojennych". Gdy przed Radą Bezpieczeństwa przemawiał ambasador Syrii - Amerykanka, Brytyjczyk i Francuz opuścili salę. Nieczęsto aż takie emocje towarzyszą ONZ-owskim debatom, ale pacyfikację - także rosyjskimi rękami - syryjskiego Aleppo trudno określać inaczej niż jako zbrodnię... Ocenimy możliwe efekty rosyjsko-amerykańskiego spięcia.