Państwo w państwie - Żywe pochodnie

20 marca 2016. 6 rano, kwiecień 2015 roku, z salonu gier w Zgorzelcu wyskakuje dwóch młodych mężczyzn, płoną jak żywe pochodnie. W pomieszczeniu o wielkości 4 m² oblano ich benzyną i podpalono. Pascal Bąk umiera w szpitalu tego samego dnia. Drugi z mężczyzn, menadżer lokalu, parę dni później. Choć śledztwo w sprawie zostało już zakończone, bo prokuratura złożyła w sądzie akt oskarżenia, rodziny zmarłych nadal nie wiedzą kto i dlaczego dokonał tej bestialskiej zbrodni. Z zeznań naocznych świadków wynika, że sprawców było dwóch. Prokuratura natomiast stawia zarzuty tylko jednej osobie. Nie ustaliła także motywu zabójstwa.