Państwo w Państwie - Wojciech Marusza

15 czerwca 2014. Doktor Wojciech Marusza chciał stworzyć centrum medyczne. Wynajął 4 lokale od Śródmiejskiej Spółdzielni Mieszkaniowej 4 lokale i przeprowadził gruntowne remonty. Spółdzielnia wypowiedziała mu umowę. Sąd uznał, że umowa jest ważna. Wtedy spółdzielnia dwukrotnie podniosła czynsz. Gdy najemca nie zgodził się z tą decyzją i płacił dotychczasową stawkę, spółdzielnia zakręciła wodę i wymontowała część instalacji. Lekarz nie jest jedyną osobą, która żali się na działania spółdzielni. W drugiej części wracamy do historii Tomasza Bobera. Chłopak miał do odsiedzenia 5 miesięcy za jazdę na rowerze pod wpływem alkoholu. Mimo zaawansowanej marskości wątroby trafił do więzienia, gdzie po kilku tygodniach zmarł. Po programie postępowanie wyjaśniające w tej sprawie wszczęła Naczelna Izba Lekarska.