Państwo w państwie - Staruszka potrącona na przejściu dla pieszych

19 czerwca 2016. Pani Irena miała siedemdziesiąt sześć lat, kiedy na przejściu dla pieszych potrącił ją samochód. Teraz, cztery lata później, właściwie nie ma z nią kontaktu. Cały czas jest w szpitalu. Leży pod respiratorem. Jest żywiona sondą. Codziennie opiekuje się nią mąż. Sąd dwukrotnie uniewinniał kierowcę. Biegli obliczyli, że schorowana, starsza kobieta przebiegała przez pasy i nagle wtargnęła pod samochód. Tyle, że wtedy samochód potrąciłby staruszkę lewą stroną, a kobieta została uderzona prawą. Koronnym argumentem mającym wskazywać, że pani Irena biegła, był brak... połamanych u niej nóg. Mąż pani Ireny miesięcznie na jej rehabilitację, opatrunki itp., wydaje ze swojej emerytury prawie dwa tysiące złotych. Wyrok sądu uniemożliwił mu staranie się o odszkodowanie na leczenie ukochanej żony.