Państwo w państwie - Gwałt na kobiecie chorej na padaczkę

14 czerwca 2015. 34-letnia kobieta wyjechała wraz z grupą ratowników medycznych z Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Elblągu na szkolenie gdzie miała pracować jako tłumaczka. Po jednej z kolacji, na której goście spożywali alkohol, ratownik elbląskiego szpitala zaciągnął kobietę na balkon i zaczął ją obmacywać. Gdy mu się wyrwała zaczepił ją kolejny mężczyzna, który wszedł za nią do pokoju i tam brutalnie zgwałcił. Nie zniechęciła go nawet informacja, że kobieta niedawno poroniła, ani fakt, że w czasie gwałtu dostała ataku padaczki. Po 11 miesiącach niejawnego procesu Sąd Okręgowy w Elblągu skazał ratowników... na wyrok w zawieszeniu. To szokująco łagodne rozstrzygnięcie biorąc pod uwagę, że polskie prawo za zgwałcenie przewiduje karę od dwóch do 12 lat więzienia. Wyrokiem w zawieszeniu zszokowana jest nie tylko pani Aleksandra. 20 organizacji kobiecych i walczących z przemocą wobec kobiet podpisało "List otwarty w sprawie gwałtu na kobiecie chorej na padaczkę". Wyrok nie jest prawomocny. Obydwie strony zapowiedziały apelację.