Interwencja - Życie sobie, przepisy sobie, czyli mieszkaniowy absurd

23 listopada 2016. Jarosław Urlik z Rzepina w woj. lubuskim nie sądził, że łatwiej przyjdzie mu w wieku 75 lat zostać ojcem, niż... prawnie podzielić swoje mieszkanie. 81-letni mężczyzna żyje z obecną żoną i dwiema córkami. Drugą część lokalu zajmują jego synowie z pierwszego małżeństwa. Problemem w podziale nieruchomości jest wspólny korytarz. W programie również historia państwa Nyczów, którzy toczyli batalię z Ministerstwem Zdrowia, które nie chciało zrefundować leku hamującego rozwój śmiertelnej choroby u ich syna. Resort twierdził, że lek jest przecież dopuszczony do obrotu w Polsce i można go kupić. To nieprawda. Jest on tak drogi, że żadna apteka go nie sprowadziła. Sąd uznał, że w takim przypadku ma być refundowany.