Interwencja - Zamiast operacji czaszki, policyjne kraty

5 lipca 2016. Jan Łusiak spędził 17 godzin w areszcie w Lublinie. Przez ten czas leżał nieruchomo, w jednej pozycji, ale nie wzbudziło to niepokoju funkcjonariuszy. Zareagował dopiero policjant trzeciej zmiany. W szpitalu okazało się, że wcześniej powstał krwiak, który doprowadził do śmierci mężczyzny. Jego rodzina obwinia policję o nieudzielenie mu pomocy. W programie również historia pani Anny z Warszawy, która przez urzędników, musiała 3 lata walczyć o należne jej "becikowe".