Interwencja - Wieś odcięta od świata

15 marca 2017. XXI wiek, a część mieszkańców Morochowa w Bieszczadach odcięta jest od świata. Od lat proszą o wybudowanie mostu. Poziom wody w lokalnej rzece opada na tyle, że można przez nią przejechać samochodem zaledwie przez ok. 60 dni w roku. Przez resztę czasu ludzie chodzą po 70-letniej, chybocącej się kładce. Osoby starsze są uwięzione. W programie także urzędniczy absurd we Wrocławiu. Tamtejsza pomoc społeczna wysłała pana Edwarda Trila na studia, a później kazała oddać 13 tys. zł za pobrane świadczenia, bo za dobrze się uczył! 50-letni, niepełnosprawny po wypadku, mężczyzna za średnią ocen 5,0 dostał stypendium rektorskie. Urzędnicy, zamiast być dumni, że mają takiego podopiecznego, obliczyli, że przekroczył on kryterium dochodowe i ma oddać pieniądze.