Interwencja - Sparaliżowany i bez pieniędzy. Były pracodawca oficjalnie… nie ma majątku

31 marca 2016. Pracodawca wysłał Andrzeja Mirkiewicza z Sokołowa Podlaskiego do pracy na dachu bez sprzętu zabezpieczającego. Murarz spadł i został sparaliżowany od pasa w dół. Dla sądu sprawa była jasna: właściciel firmy ma zapłacić pracownikowi ponad 300 tys. zł zadośćuczynienia i odszkodowania. Płacił przez trzy lata co pół roku. Później przepisał majątek i firmę na rodzinę. W programie również historia Romana Piątka, który zaginął w lutym 2013 roku. Prywatne śledztwo żony zaprowadziło ją do pobliskiego Choszczna i domu, do którego jej mąż miał wejść. Jego właściciele zaprzeczyli, a policja nie drążyła. Skupiła się na tym, by przekonać żonę, że pan Roman porzucił rodzinę. Szkielet mężczyzny znaleziono dwa lata później w… Choszcznie. Są też ubrania i DNA obcej osoby. Czas zrobił jednak swoje i ślad jest bardzo słaby.