Interwencja - Po wypadku zbiorowa amnezja w firmie

1 czerwca 2016. Marek Deptuła z Warszawy twierdzi, że dwa lata temu uległ wypadkowi w drodze do pracy na budowie. Doznał skomplikowanego złamania ręki i wystąpił o odszkodowanie. Problem w tym, że pracował na czarno, a pracodawca oraz osoby, które wskazał jako kolegów z pracy, stwierdzili, że go nie znają. W prywatnych rozmowach przyznali, że muszą tak zeznawać, by nie stracić pracy. W programie również historia Beaty Teper z Katowic. Gdy kobieta chodziła do podstawówki, jej ojciec postanowił założyć drugą rodzinę i przepadł bez wieści. Gdy na początku roku mężczyzna zmarł, pani Beata zrzekła się praw do spadku oraz pochowania go. Pięć miesięcy później dostała nakaz zapłaty - prawie 2500 zł - jako zwrot kosztów pogrzebu. Urzędnicy nie obciążyli synów z drugiego małżeństwa mężczyzny, bo… wyjechali za granicę.