Interwencja - "Morderca siedział i patrzył, jak mój tata umiera"

16 września 2016. Piotr J. ze Strzelec Opolskich odwiedził swojego dobrego kolegę. Napił się kawy, zjadł obiad, a następnie wbił mu nóż w serce. Później udał się na policję. Nie chciał zdradzić kogo zabił. Stwierdził, że zrobi to dopiero za kilka godzin, by mieć pewność, że ofiara wykrwawiła się. Bliscy ofiary są zszokowani karą zaledwie 15 lat więzienia dla J. - Jeśli wyjdzie, to zabije ponownie - mówią.