Interwencja - Dramat kierowców PKS Włodawa

12 października 2016. - Zostaliśmy bez pracy, bez niczego - mówią dawni kierowcy PKS Włodawa. Przedsiębiorstwo podlegające pod lubelski urząd marszałkowski postawiono w stan upadłości z powodu długów, a jego majątkiem zajął się syndyk. O zaległe pensje kierowców nie zadbał. Nakłonił ich jednak, by pracowali do sierpnia i… również im nie zapłacił. - Musiałem ich wykorzystać. Syndyk nie jest od dawania pieniędzy - rozbrajająco wyznał. W programie również historia rolników z województwa warmińsko-mazurskiego, którzy od ponad dwóch lat walczą o nowe ciągniki, za które zapłacili po ok. 150 tys. zł. Wszystko wskazuje na to, że ich maszyny nigdy nie zjechały z taśmy produkcyjnej. Mimo to producent wystawił kupcom homologację poświadczającą ten fakt. Dzięki niej rolnicy mogli zaciągnąć kredyty w bankach i przelać mu pieniądze. Producent maszyn ogłosił upadłość.