Interwencja - Białystok w szoku po interwencji policji: "dusili aż padł"

13 kwietnia 2016. - Jak to możliwe, że przyjeżdża tylu policjantów do jednego, chorego człowieka i nie potrafią sobie z nim poradzić? Powinni go ratować, a nie dusić aż padł - mówi Małgorzata Karolczuk, bratowa Pawła Klima z Białegostoku. Chory na schizofrenię mężczyzna po interwencji czterech funkcjonariuszy trafił do szpitala. Dwa dni później zmarł. Białostoczanie nie mają wątpliwości, kto zawinił. W mieście doszło do zamieszek, zaatakowano policję.