Unioniści z Irlandii Północnej mogą poprzeć porozumienie ws. brexitu. "Znaczące rozmowy" z rządem

Świat
Unioniści z Irlandii Północnej mogą poprzeć porozumienie ws. brexitu. "Znaczące rozmowy" z rządem
PAP/EPA/MARK DUFFY / UK PARLIAMENT / HANDOUT

Źródło brytyjskiej telewizji Sky News poinformowało w piątek, że północnoirlandzka Demokratyczna Partii Unionistów (DUP) prowadzi "znaczące rozmowy" z brytyjskim rządem na temat ewentualnego poparcia umowy wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

Informacja wywołała spekulacje medialne, że DUP może uzależniać swoje stanowisko od skierowania dodatkowych środków na inwestycje w Irlandii Północnej w ramach umowy koalicyjnej w rządem Partii Konserwatywnej.

 

Podczas pierwotnych rozmów w tej sprawie po wyborach parlamentarnych w 2017 roku ugrupowanie wynegocjowało od rządu zwiększenie wydatków aż o miliard funtów, obiecując w zamian poparcie 10 posłów w kluczowych głosowaniach nad projektami mniejszościowego rządu premier Theresy May.

 

Porozumienie odrzucano dwukrotnie

 

Trzecie głosowanie nad rządowym projektem zaplanowane jest na początek przyszłego tygodnia - najprawdopodobniej na wtorek, 19 marca.

 

Dotychczas posłowie dwukrotnie odrzucali proponowany tekst porozumienia w sprawie warunków wyjścia z UE, za każdym razem wysoką różnicą: aż 230 głosów w styczniu i 149 głosów w środę. Zmiana arytmetyki parlamentarnej wymagałaby uzyskania poparcia m.in. właśnie DUP, które dotychczas było jednoznacznie krytyczne wobec premier.

 

Wielu eurosceptycznych posłów Partii Konserwatywnej, którzy wcześniej także głosowali przeciwko umowie, uzależniało jednak swoje poparcie od stanowiska północnoirlandzkiego ugrupowania.

 

Przyjęta w czwartek uchwała - która nie jest na tym etapie wiążąca prawnie, ale jest wyraźną instrukcją polityczną dla rządu - wyznaczyła parlamentarzystom nowy termin graniczny dla przyjęcia jakiejś formy projektu porozumienia z UE ws. warunków opuszczenia Wspólnoty na 20 marca.

 

Wydłużenie brexitu za zgodą pozostałych państw Unii

 

Jeśli posłowie poparliby do tego czasu jakąś formę umowy z UE ws. warunków wyjścia - albo prezentowaną przez rząd, którą dotychczas dwukrotnie odrzucili, albo jakąkolwiek alternatywę - to rząd zwróciłby się wówczas do pozostałych 27 państw członkowskich z prośbą o krótkie, trzymiesięczne techniczne wydłużenie procesu wyjścia z UE w celu przegłosowania niezbędnej legislacji.

 

Uchwała zawiera też zastrzeżenie, że w razie gdy nie zostanie przyjęta żadna umowa, a parlament nadal będzie chciał uniknąć bezumownego brexitu, Rada Europejska będzie oczekiwała od rządu w Londynie przedstawienia "jasnego powodu dla wydłużenia procesu". Odnotowuje też, że opóźnienie brexitu "wybiegające poza 30 czerwca 2019 roku będzie wymagało zorganizowania wyborów do Parlamentu Europejskiego w maju 2019 roku".

 

Doradcy premier May będą liczyli na to, że w obliczu ryzyka znacznego wydłużenia wyjścia z UE lub dalszych konsultacji z parlamentem, w którym większość mają przeciwnicy twardego brexitu, eurosceptyczni parlamentarzyści opowiedzą się za rządowym projektem umowy, obawiając się alternatyw, które uważają za jeszcze mniej realizujące ich oczekiwania.

 

W razie braku jakichkolwiek innych ustaleń, niezależnie od przyjętej w środę opinii politycznej Izby Gmin przeciwko bezumownemu brexitowi, Wielka Brytania automatycznie opuści Wspólnotę bez umowy o północy z 29 na 30 marca.

bas/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze