Protest podwykonawców autostrady. Utrudnienia na DK1 pod Częstochową

Biznes

- Utrudnienia są duże, ale policja przygotowała objazdy lokalnymi drogami. Korek jest mniejszy niż się spodziewano - powiedział reporter Polsat News. Podwykonawcy włoskiej firmy Salini protestują na drodze krajowej nr 1 pod Częstochową. Utrudnienia w ruchu mogą potrwać przez kilka godzin. GDDKiA, zleceniodawca robót, chce uruchomić płatności dla podwykonawców.

- Maszyny budowlane wyjechały, by zaprotestować przeciw temu, co dzieje się pomiędzy Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad, a firmą Salini i dziesiątkami podwykonawców - wyjaśnił Krzysztof Bąk, reporter Polsat News. Jak wskazał, problem jest bardzo złożony.

 

- Te strony sporu nie potrafią ze sobą porozmawiać. Naszym kosztem rozgrywają jakąś grę a nam nie płaci się pieniędzy. My tu bankrutujemy - powiedział Polsat News Krzysztof Gliński, uczestnik protestów.

Jak wynika z piątkowej informacji Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, pikieta została zorganizowana przez podwykonawców firmy Salini, domagających się uregulowania zaległych oraz należnych im płatności za wykonane i odebrane prace lub usługi na placach budów.

 

Ciężki sprzęt wyjechał na drogę


Młodsza aspirant Sabina Chyra-Giereś z częstochowskiej policji przekazała, że w piątek w południe protestujący zaczęli wyjeżdżać z terenu prowadzonej przez firmę Salini budowy częstochowskiego odcinka autostrady A1 ciężkim sprzętem na zwężony do jednej jezdni odcinek drogi nr 1 w miejscu powstającego węzła obu arterii.

 

- Droga zaczęła korkować się, ale ruch do tej pory nie był jeszcze mocno utrudniony. Jeżeli dowódca akcji podejmie taką decyzję, skierujemy kierowców na przygotowane objazdy - zaznaczyła Chyra-Giereś.

 

Zgodnie z wcześniejszymi informacjami policji w czasie protestu na DK1 na wysokości miejscowości Lubojenka, kierowcy jadący w kierunku Katowic mają być kierowani na drogę wojewódzką nr 483, natomiast objazd dla poruszających się w kierunku Warszawy prowadzony będzie drogą krajową nr 91.

 

Objazd w kierunku Katowic wytyczono drogą nr 483 przez miejscowości: Grabowa, Mykanów, Kokawa, Dudki, Lubojna, Wola Kiedrzyńska i częstochowskiej ulice Małą i Połaniecką do DK1. Objazd w stronę Warszawy ma odbywać się drogą nr 91 przez miejscowości Rędziny, Rudniki, Kłomnice do Radomska.

 

GDDKiA liczy, że spółka Salini będzie realizowała obowiązki

 

- Liczymy, że spółka Salini Impregilo będzie realizowała obowiązki kontraktowe, w tym przede wszystkim płatności przedsiębiorcom realizującym prace i usługi na placach budowy - poinformował w piątek Jan Krynicki, rzecznik .

 

Dodał, że Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad naciska także, by wykonawca powrócił po zimowej przerwie, tj. po 15 marca, do prac na placach budów pięciu kontraktów, które realizuje.

 

- Podstawowym wyzwaniem jest uregulowanie zaległych, należnych płatności na placach budów - powiedział Krynicki.

 

- To jest obowiązkiem generalnego wykonawcy, zgodnie z zawartą umową. W obecnej sytuacji, powstałych zatorów płatniczych, zmobilizowaliśmy większą liczbę osób w ramach własnych struktur do pomocy w rozpatrywaniu wniosków o bezpośrednie płatności dla podwykonawców, którzy z takimi się zgłosili - dodał rzecznik GDDKiA.

 

Jak przypomniał Krynicki, GDDKiA mogłaby i chce szybciej regulować płatności bezpośrednio dla podwykonawców, usługodawców i dostawców materiałów.

 

- Jednak do tego potrzebne są zestawienia od firmy Salini, zawierające zatwierdzone umowy z firmami wraz wykazem prac i usług, wykonanych i odebranych przez te przedsiębiorstwa. Generalny wykonawca był już o to proszony w trakcie realizacji kontraktów oraz ponownie podczas wczorajszego spotkania w GDDKiA z podwykonawcami. Niestety brak tych dokumentów powoduje drastyczne wydłużenie i skomplikowanie możliwości należnych płatności wprost do przedsiębiorców pracujących na budowach - powiedział Krynicki.

 

"Jesteśmy gotowi podjąć konieczne kroki mobilizujące"

 

Rzecznik GDDKiA zaznaczył jednocześnie, że przypadku S3 w (budowanej przez Salini w okolicach Polkowic), która powinna być oddana w ub. roku, tam nie ma mowy o przerwie zimowej, lecz o realizacji zadania w zwłoce. - Co za tym idzie, wykonawca powinien realizować swoje zadania w każdym okresie, o ile pozwala na to technologia prac. Jeżeli Salini szybko nie podejmie działań, jesteśmy gotowi podjąć konieczne kroki mobilizujące, łącznie z rozpoczęciem procedury wyłonienia nowego wykonawcy - podkreślił Krynicki.

 

- Liczymy jednak, że Salini powróci na place budów po zimowej przerwie, która kończy się 15 marca. Zgodnie z zapisami kontraktów prace powinny ruszyć pełną parą w najbliższy poniedziałek - powiedział Krynicki.

 

80 km tras szybkiego ruchu realizowanych przez Salini

 

Salini realizuje w Polsce kontrakty na łącznej długości 80 km tras szybkiego ruchu. To: A1 Rząsawa - Blachownia, S3 Kaźmierzów - Lubin Północ, S7 Chęciny - Jędrzejów, S7 Skomielna Biała - Rabka Zdrój oraz będący w stadium projektowania S7 Widoma - Kraków. Wartość kontraktów to ponad 3,5 mld zł.

 

W czwartek odbyło się spotkanie GDDKiA ze spółką Salini i około 30 podwykonawcami, którzy nie otrzymali od włoskiej spółki wynagrodzenia za wykonane prace. Celem spotkania było rozwiązanie zgłaszanych w ostatnim czasie problemów z brakiem płatności przez generalnego wykonawcę.

 

- Podstawą rozwiązania problemu jest zrealizowanie obowiązków zawartych w kontrakcie przez Salini. Narzędzia takie jak płatności bezpośrednio do podwykonawców możemy realizować i to bardzo szybko, ale Salini musi nam przedstawić tych wykonawców, którzy pracowali i jakie prace wykonali - powiedział Krynicki.

 

- Jeżeli spółka Salini tego nie zrobi, a na razie nie zrobiła, to musimy przejść całą ścieżkę potwierdzenia wykonania prac przez podwykonawców. Brak listy zatwierdzonych podwykonawców i potwierdzenie wykonanych przez nich prac powoduje znaczne wydłużenie procesu płatności dla podwykonawców - dodał rzecznik.

 

GDDKiA szczegółowo wyjaśniła zasady wypłaty

 

Krynicki powiedział, że przedstawiciele GDDKiA szczegółowo wyjaśnili zasady wypłaty należności w sytuacji braku ich uregulowania przez generalnego wykonawcę.

 

- Wskazaliśmy, że najszybszym, najprostszym i jednocześnie zgodnym z zawartą umową sposobem realizacji zaległych płatności na rzecz podwykonawców byłoby ich uregulowanie przez firmę Salini. Ta zaś, po przedstawieniu rozliczeń otrzymałaby zapłatę od GDDKiA - powiedział rzecznik.

 

- Równolegle GDDKiA zaproponowała drugi wariant postępowania - indywidualne spotkania z przedsiębiorcami by od strony formalnej prawidłowo przygotować się do rozliczenia zaległych płatności. Do harmonogramu tych spotkań, które odbędą się na początku przyszłego tygodnia, wpisało się dwanaście firm - dodał.

msl/luq/ Polsat News, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze