"PiS odzyskał trochę inicjatywę". Łapiński o tzw. piątce Kaczyńskiego i krytyce karty LGBT+

Polska

- To pokazuje przede wszystkim, że PiS bardzo poważnie podchodzi do tych wyborów, że stawka wyborów do europarlamentu jest wielka, skoro rzuca się na szalę takie bardzo ważne propozycje - powiedział Krzysztof Łapiński, były rzecznik prezydenta RP, zapytany w programie "Graffiti" o tzw. "piątkę Kaczyńskiego".

Krzysztof Łapiński podkreśli, że nie ma znaczenia, czy zaproponowany przez PiS program będzie kosztował 28 czy 42 mld zł. Dodał, że jest to ważna inicjatywa, bo "dotyczy wielkich grup społecznych". - Pokazuje, że PiS już dzisiaj rozpoczęło batalię o wygraną w jesiennych wyborach - powiedział.

 

"W poprzednich tygodniach PiS musiał się tłumaczyć" 


Zdaniem byłego rzecznika prezydenta Andrzeja Dudy, po zaproponowaniu - przede wszystkim rozszerzenia programu 500+ na każde dziecko oraz 13. emerytury - "PiS odzyskał trochę inicjatywę". - W poprzednich tygodniach PiS musiał się tłumaczyć z jednej sprawy, z drugiej. Srebrna, temat pana Kujdy, różne rzeczy. Generalnie PiS był w defensywie - zauważył Łapiński.

 

- Czy to będzie bilet na drugą kadencją, tak jak poprzednio było nim wprowadzenie 500+ - zapytał prowadzący program Wojciech Dąbrowski.

 

- Tego jeszcze nie wiemy. To może być bilet na drugą kadencję. Pamiętajmy, że scena polityczna jest taka, nie chciałbym powiedzieć zabetonowana, ale podział i emocje są duże - wyjaśniał Łapiński. 

 

"Czasami korzysta się z prezentu, który daje druga strona"

 

Jego zdaniem, program "piątka Kaczyńskiego" nie przekona nagle kogoś, "kto jest zdeklarowanym przeciwnikiem PiS, opowiada się za obecną opozycją". 

 

Dąbrowski poruszył również sprawę ataku polityków PiS na deklarację LGBT+ podczas konwencji PiS w Jasionce. - Czemu to miało służyć? - dopytywał prowadzący program.

 

- Czasami korzysta się z prezentu, który daje druga strona. PiS uznało, że podgrzewając ten temat, po pierwsze stawia w bardzo trudnej sytuacji PSL, bo PSL jest w Koalicji Europejskiej, i przyklejanie PSL do kwestii związanych z LGBT pewnie dla elektoratu ludowców jest trudne do strawienia. Tutaj też pewnie idzie walka o to, żeby pokazać elektoratowi PSL: zobaczcie, wasza partia zamiast być partią tradycyjną, konserwatywną, która wyznaje wartości zgodne z waszymi, nagle popiera - nazwijmy to "nowinki obyczajowe" - wyjaśniał były rzecznik prezydenta.

 

O czekoladkach dla Rabieja po słowach o związkach partnerskich i adopcji  

 

Wojciech Dąbrowski zapytał o wypowiedź wiceprezydenta Warszawy Pawła Rabieja dla "Dziennika Gazety Prawnej". Polityk Nowoczesnej powiedział, że "nie jest zwolennikiem zmieniania społeczeństwa na siłę, jest za etapowaniem", po czym wyjaśnił, że "najpierw trzeba wprowadzić związki partnerskie, potem równość małżeńską, a na koniec przyjdzie czas na adopcję dzieci".

 

- Czy Nowogrodzka wyśle za to Pawłowi Rabiejowi czekoladki? - zapytał Dąbrowski. - Pewnie już teraz są pierwsze telefony, esemesy polityków PiS, którzy zapewne ten wywiad wykorzystają - przyznał Krzysztof Łapiński.  

grz/luq/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze