Trybunał Konstytucyjny odroczył wyrok ws. przepisów ustawy o KRS

Polska

W czwartek Trybunał Konstytucyjny odroczył termin ogłoszenia wyroku w sprawie przepisów ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, dotyczących sposobu wybierania sędziów w skład Rady oraz odwoływania się od uchwał Rady zwierających wnioski o powołanie sędziów. Wnioski o zbadanie konstytucyjności tych przepisów do Trybunału złożyły KRS i - niedawno - grupa senatorów PiS.

Prezes TK, a zarazem przewodnicząca składu sędziowskiego Julia Przyłębska powiedziała, że w środę, że Trybunał odroczył termin wyroku do 25 października do godz. 11:30.

 

- W dniu wczorajszym do mnie, jako prezesa i przewodniczącego składu orzekającego wpłynął wniosek jednego z sędziów TK, wniosek poza jakimikolwiek procedurami, zmierzający do tego, żeby skład orzekający podjął określone czynności w ramach orzekania - dodała.

 

Jak podkreśliła, dla składu orzekającego "była to sytuacja zaskakująca i niebywała".

 

Zdaniem członka KRS sędziego Jarosława Dudzicza, chodzi prawdopodobnie o zastrzeżenia Rzecznika Praw Obywatelskich. 

 

- Prawdopodobnie chodzi o kontrowersję, jaką podnosił RPO, że o drugim wniosku do TK złożonym przez senatorów został zawiadomiony zbyt późno i nie miał tych 30 dni na złożenie pisemnego stanowiska - podkreślił.

 

Rozprawa w TSUE

 

W grudniu 2017 r. Sejm uchwalił nowelizację ustawy o KRS wprowadzającą nowe zasady wyboru sędziów - członków Rady. Nowelizacja wprowadziła wybór 15 członków KRS-sędziów na wspólną czteroletnią kadencję przez Sejm - wcześniej wybierały ich środowiska sędziowskie. Pierwsze posiedzenie KRS wybranej zgodnie z nowymi zasadami odbyło się w końcu kwietnia zeszłego roku.

 

Uchwała Krajowej Rady Sądownictwa z wnioskiem o zbadanie konstytucyjności przepisów ustawy o KRS dot. sposobu powoływania przez Sejm sędziów - członków Rady i możliwości odwołania do SN od uchwał KRS dot. przedstawiania prezydentowi wniosków o powołanie sędziów została wysłana do TK w końcu listopada zeszłego roku.

 

Jak uzasadniała Rada swój wniosek do TK, "kluczowym zagadnieniem podnoszonym w wypowiedziach kontestujących obecnie obowiązujące rozwiązania ustawy o KRS, jest sposób ukształtowania przez ustawodawcę sposobu powoływania sędziów-członków Rady, dlatego też Rada zdecydowała się na zainicjowanie kontroli przepisów regulujących te właśnie zagadnienia".

 

Przewodniczący KRS sędzia Leszek Mazur pytany w listopadzie ub.r., dlaczego KRS podjęła decyzję o skierowaniu wniosku, mówił: "Kwestionuje się konstytucyjność przepisów ustawy o KRS i jednocześnie pomija się drogę sprawdzenia tej konstytucyjności, która jest przewidziana w polskim prawie poprzez zaskarżenie wskazanych przepisów do Trybunału Konstytucyjnego. Tego się nie robi, a jednocześnie zadaje się pytania prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości UE".

 

Na 19 marca br. w TSUE zaplanowano rozprawę ws. pytań Sądu Najwyższego dotyczących m.in. zdolności Krajowej Rady Sądownictwa do wykonywania konstytucyjnego zadania stania na straży niezależności sądów.

 

Jak oświadczał w listopadzie ub.r. sędzia Mazur "nasza skarga zmierza do tego, żeby uzyskać wypowiedź TK wprost". - Taka wypowiedź powinna stanowić odpowiedź na zarzuty i wzmocnić pozycję KRS-u - oceniał.

 

Ocena konstytucyjności przepisów

 

We wnioskach zwrócono się także do TK o ocenę konstytucyjności przepisów umożliwiających kandydatom na sędziów w sądach powszechnych, administracyjnych i wojskowych odwoływanie się od uchwał KRS z wnioskami o powołanie sędziów. - Instytucja odwołania od uchwał KRS do Sądu Najwyższego w sprawach dotyczących przedstawiania Prezydentowi RP wniosków o powołanie sędziów (...) jest rozwiązaniem dysfunkcjonalnym, przez co utrudnia realizację konstytucyjnych uprawnień organów władzy publicznej - uzasadniła KRS.

 

Zdaniem KRS "praktyka pokazuje, że w znakomitej większości przypadków odwołania są oddalane, a sąd nie dysponuje normatywnymi narzędziami do dokonania właściwej weryfikacji tylko pod względem dopełnienia kwestii formalnych, bez wchodzenia w kwestie merytoryczne dotyczące kryteriów oceny sędziów". "W ten sposób orzekanie w sprawie może być daleko uznaniowe, a nawet arbitralne" - napisano w uzasadnieniu wniosku Rady.

 

Zaskarżono również przepis Kodeksu postępowania cywilnego, na podstawie którego Naczelny Sąd Administracyjny postanowił w zeszłym roku o wstrzymaniu wykonania kilku uchwał KRS z wnioskami o powołanie sędziów SN. Według Rady, "przy pomocy tej normy NSA może władczo oddziaływać na procedurę powoływania sędziów, co stoi w sprzeczności z konstytucyjnymi przepisami dotyczącymi tego zagadnienia".

 

"Skarżona norma powoduje, że Prezydent RP nie może albo ma znacznie utrudnione wykonywanie swojej konstytucyjnej prerogatywy w zakresie powoływania sędziów, a decyzje w tym zakresie stają się zależne od organu władzy sądowniczej" - czytamy we wniosku. Zdaniem KRS jest to sprzeczne z konstytucyjnymi przepisami o powoływaniu sędziów oraz z zasadą podziału i równowagi władzy.

 

Wniosek senatorów dotyczy generalnie tych samych kwestii, co wniosek KRS. "Według wnioskodawcy rysuje się w przedmiotowej sprawie problem konstytucyjny, którego istota sprowadza się do oceny, czy (...) dopuszczalne jest unormowanie przewidujące powoływanie sędziów wchodzących w skład KRS przez inny podmiot niż samo środowisko sędziowskie. Problem ten nie jest bowiem ostatecznie rozstrzygnięty. Jak to już przedstawiono, poglądy doktryny w tym przedmiocie są sprzeczne, a dotychczasowe orzecznictwo TK niekonsekwentne" - napisano we wniosku grupy senatorów reprezentowanych przez Michała Seweryńskiego i Marka Pęka (obaj PiS).

 

"Już pierwsze postanowienia NSA o zawieszeniu wykonania uchwał pokazują, że w praktyce przepis ten może mieć charakter hamujący konstytucyjne procedury powoływania sędziów, przez co dochodzi do dysfunkcji systemu organów władzy publicznej" - ocenili senatorowie odnosząc się z kolei do zeszłorocznych decyzji NSA wstrzymujących wykonanie uchwał KRS dotyczących powołania sędziów SN.

 

Skład sędziowski

 

Przewodniczącą składu sędziowskiego, który orzeknie w tej sprawie, jest prezes TK Julia Przyłębska, zaś sprawozdawcą sędzia Justyn Piskorski. W składzie znaleźli się też sędziowie: Grzegorz Jędrejek, Michał Warciński i Andrzej Zielonacki.

 

Pierwotnie termin rozprawy w tej sprawie - wyłącznie w odniesieniu do wniosku KRS - był wyznaczony na 3 stycznia br., jednak na początku roku poinformowano, iż tamta rozprawa została odwołana. Natomiast, gdy w połowie lutego wpłynął do Trybunału wniosek grupy senatorów, oba wnioski TK połączył do wspólnego rozpoznania.

 

Według styczniowej zapowiedzi sprawozdawcą sprawy miał być sędzia Jędrejek. W składzie był wówczas także sędzia Zbigniew Jędrzejewski, którego zastąpił sędzia Piskorski.

 

W ocenie opozycji - posłów klubu PO-KO - orzeczenie TK w tej sprawie będzie nieważne. Jak wskazywali posłowie tego klubu, w składzie orzekającym jest sędzia Piskorski, czyli - ich zdaniem - "osoba, która nie jest sędzią TK".

 

Także w ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara w wydawaniu wyroku ma brać osoba nieuprawniona do orzekania, czyli sędzia Piskorski. Ponadto - w opinii RPO wyrażonej w piśmie do TK - orzeczenie Trybunału może być nieważne, gdyż datę ogłoszenia wyroku wyznaczono przed upływem ustawowego terminu na zgłoszenie udziału i stanowiska przez Rzecznika w tej sprawie.

 

Pytana o komentarz do pisma, które do TK przesłał RPO, prezes TK Julia Przyłębska zaznaczyła we wtorek, że jej odpowiedzią będzie czwartkowe orzeczenie. - Dlatego, że TK, sędzia Trybunału, jak również prezes wypowiada się poprzez orzeczenia - dodała.

pgo/zdr/ PAP, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze