Przychodził do szkoły i molestował uczennice. Kilka dni wcześniej wyszedł z więzienia

Polska

29-latek, w przeszłości karany za usiłowanie gwałtu, kilka dni po wyjściu z więzienia wszedł do jednej ze szkół podstawowych w Pile. Miał podawać się za dentystę, dotykać dziewczynki i mówić, że "będzie sprawdzał im ząbki". Dzięki szybkiej reakcji pracowników szkoły, mężczyzna został zatrzymany przez policję i usłyszał zarzuty molestowania seksualnego. Grozi mu do 15 lat więzienia.

Dyrekcję szkoły podstawowej nr 5 w Pile o pojawieniu się podejrzanego mężczyzny w placówce poinformowała matka jednej z zaczepionych uczennic.

 

- Mówił, że jest dentystą, że będzie sprawdzał ząbki i w tym czasie dotykał dziewczynki - powiedziała Polsat News dyrektor szkoły Dorota Gulińska.

 

"Poprosił uczennicę, by zaprowadziła go do toalety"

 

Mężczyzna miał kilka razy odwiedzić szkołę. Gdy został poproszony o wpisanie się do zeszytu uciekł, a dyrekcja zawiadomiła policję.

 

- Pojawił się po raz kolejny, gdy na miejscu byli policjanci. Zauważyła go pani sprzątająca - dodała Gulińska.

 

Policjanci zatrzymali 29-letniego Zbigniewa W. w poniedziałek. Wcześniej otrzymywali sygnały, że mężczyzna zaczepiał uczennice w innej szkole.

 

- W jednej ze szkół poprosił uczennicę, by zaprowadziła go do toalety i tam dopuścił się wobec niej czynów o charakterze seksualnym - poinformowała Magdalena Roman z Prokuratury Rejonowej w Pile.

 

Trzy zarzuty

 

Mężczyzna, który spędził dziewięć lat w zakładzie karnym za usiłowanie gwałtu i rozboje, po wyjściu na wolność na początku marca, miał molestować też dorosłą kobietę. Prokurator poinformowała, że "dotykał ją w miejsca intymne".

 

Śledczy sprawdzają, czy pokrzywdzonych było więcej. Do tej pory mężczyzna usłyszał trzy zarzuty molestowania seksualnego, z czego dwa dotyczą dzieci. Grozi mu do 15 lat więzienia.

 

- W szkołach odbyły się pogadanki na temat zachowywania się w obecności osób obcych i odpowiednich reakcji w sytuacjach odbiegających od norm społecznych. Przypominamy o konieczności prowadzenia rozmów z dziećmi i uczulania na nietypowe zachowania i kontakty z obcymi - powiedziała portalowi zycie-pila.pl Dorota Semenov z Urzędu Miasta w Pile.

bas/ Polsat News, Życie Piły.pl Zdj. główne: KPP w Pile

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze