Świńskie łby i płonące opony. Policja zatrzymała kilku uczestników protestu rolników w Warszawie

Polska
Świńskie łby i płonące opony na jezdni. Rolnicy z AGROunii zablokowali plac Zawiszy w Warszawie
Galeria zdjęć (8)

- Jest to element pewnej taktyki, o której nie chcemy teraz mówić - powiedział Polsat News Michał Kołodziejczak, przewodniczący AGROunii na temat zablokowania ronda w Warszawie. Zrzeszeni w organizacji rolnicy przez ponad godzinę blokowali przejazd. Na jezdni położyli świńskie łby, rozsypali jabłka i podpalili opony. Nad okolicą unosiły się kłęby dymu. Policja zatrzymała 8 osób.

W czasie protestu nieprzejezdny dla samochodów i tramwajów był pl. Zawiszy a okoliczne ulice były zakorkowane. 

 

- Policjanci zatrzymali osiem osób biorących udział w proteście rolników na pl. Zawiszy w Warszawie. W stosunku do trzech - kierowców busów - policja chce kierować do sądu w trybie przyspieszonym wnioski o ich ukaranie - poinformował w środę asp. Mariusz Mrozek z Komendy Stołecznej Policji.

 

Jak powiedział policjant, w związku z blokowaniem jezdni przy pl. Zawiszy wylegitymowano kilkadziesiąt osób. W przypadku kierujących busami, którymi dowieziono m.in. opony i jabłka, policjanci chcą sprawy kierować do sądu w trybie przyspieszonym.

 

- Mówimy tutaj o zbiegu wykroczeń o charakterze chuligańskim związanych m.in. z tamowaniem ruchu i spowodowaniem zagrożenia w ruchu pojazdów i pieszych - powiedział Mrozek.

 

"Chuliganeria musi ponieść konsekwencje"

 

- W tej sprawie oczekiwania pana premiera może być tylko jedno. Chuliganeria, która sprowadziła realne zagrożenie zdrowia i życia na placu Zawiszy musi ponieść konsekwencje wynikające z obowiązującego w Polsce prawa. Nikt, nawet bardzo zdenerwowany rolnik, nie ma prawa narażać innych uczestników ruchu drogowego na realne niebezpieczeństwo - powiedział na antenie telewizji wPolsce.pl szef MSWiA Joachim Brudziński.

 

 

Dodał, że "świętym prawem jest prawo do demonstracji i sprzeciwu, ale nigdy kosztem bezpieczeństwa, czy zdrowia innych obywateli". Stwierdził też, że ma nadzieję, że policja bardzo szybko ustali konkretne osoby, które dopuściły się tego czynu oraz, że trwa legitymowanie i sprawdzanie osób, które uczestniczyły w proteście.

 

- W tej konkretnej sprawie jestem przekonany, że będą konkretne wnioski do sądu. Będą wysokie mandaty - powiedział Brudziński. Nazwał poranne wydarzenia "skrajną nieodpowiedzialnością" wymagającą "bezwzględnej i jasnej reakcji policji".

 

PSL zaapelowało o natychmiastowe zdymisjonowanie Ardanowskiego

 

W związku z protestem rolników, PSL zaapelowało do premiera Mateusza Morawieckiego o natychmiastowe zdymisjonowanie ministra rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego. Według polityków Stronnictwa, środowy protest rolników w Warszawie był wynikiem "nieudolności, braku kompetencji, braku umiejętności oraz pomysłu na polską wieś" ze strony szefa MRiRW.

 

O ten apel była pytana w Sejmie rzeczniczka rządu. - To jest pytanie do szefa rządu. Premier Mateusz Morawiecki powołał ministra Ardanowskiego, żeby pełnił funkcję szefa resortu niezwykle trudnego - mówiła Kopcińska. Podkreśliła, że zarówno Ardanowski, jak i jego poprzednik Krzysztof Jurgiel, przez trzy lata "wiele zmienili na dobre".

 

- Program dla wsi, te wypłaty, które już zostały przeznaczone na rolnictwo, to już się wydarzyło. Takich pieniędzy, jak do tej pory przeznaczonych chociażby na walkę z suszą nie było - wskazywała Kopcińska.

 

O sprawę protestu była pytana w Sejmie rzeczniczka PiS. - Każdy ma prawo do protestów, ale jego forma, która zakłóca innym życie i funkcjonowanie jest nie do przyjęcia, i to, w jaki sposób dzisiaj zostało to przeprowadzone, jest dla mnie nie do zaakceptowania - powiedziała Mazurek.

 

Oceniła, że tego rodzaju protesty "doskwierają innym, Bogu ducha winnym ludziom".

 

"Czekamy na odpowiednie reakcje"

 

- Czekamy na odpowiednie reakcje. Dzisiaj pokazujemy jak wygląda odcięcie polskich rolników od rynku. My dzisiaj blokujemy jedną ulicę, za co serdecznie przepraszamy, ale tak wygląda nasze odcięcie od rynków zagranicznych, przez złe decyzje polityków. Każdy może pracować po drugiej stronie skrzyżowania, tak jak nam się mówi: zajmijcie się czymś innym - mówił na antenie Polsat News Kołodziejczak. 

 

 

Rolnicy zakończyli swoją demonstrację przed godziną 9:00. Przed godziną 11:00 służby miejskie uprzątnęły teren. Nieco wcześniej Zarząd Transportu Miejskiego podał, że ruch tramwajowy został przywrócony we wszystkich kierunkach. 

 

 

 

 

Protest nie był zgłaszany

 

Jak przekazała Magdalena Łań z biura prasowego stołecznego ratusza, protest nie był zgłaszany miastu. Został zorganizowany jako zgromadzenie spontaniczne. 

 

- Protest nie był nigdzie zgłoszony - powtórzył Mariusz Mrozek, rzecznik Komendy Stołecznej Policji. - Nie dochodziły do nas też inne informacje, by miał się odbyć. Gdy do niego doszło, staraliśmy się jak najszybciej zareagować, przede wszystkim pod względem komunikacyjnym, bo wszystko działo się w godzinach porannego szczytu, w miejscu newralgicznym w Warszawie - dodał.  

 

Policja zatrzymała kilka osób, a wylegitymowała kilkadziesiąt. - Pracujemy nad ustaleniem tożsamości pozostałych uczestników tego zajścia. Zbieramy materiał dowodowy związany z utrudnianiem ruchu, zabezpieczyliśmy monitoring, chcemy przygotować solidny materiał dowodowy na potrzeby dalszego postępowania - przekazał Mrozek.

 

 

 

 

zdjęcie od internauty

 

zdjęcie od internauty

"Powstanie chłopskie w Polsce"

 

Poprzedni protest AGROunii odbył się na początku lutego. Wówczas rolnicy przed Pałacem Prezydenckim zapowiedzieli, że "nie przerywają działań". W manifestacji wzięło udział co najmniej tysiąc osób. 

 

Wcześniej kilkudziesięciu z nich przeszło ul. Marszałkowską i Królewską w symbolicznym pochodzie po chodniku. Mieli biało-czerwone flagi i transparenty, np. "Głód poczujesz, rolnika uszanujesz".

 

Rolnicy zrzeszeni w AGROunii domagają się zmiany organizacji handlu w Polsce i zmiany polityki międzynarodowej rządu tak, aby uwzględniała interes polskich gospodarstw rodzinnych. Sprzeciwiają się też m.in. bezczynnej i nieskutecznej - ich zdaniem - walce z afrykańskim pomorem świń (ASF).

msl/ml/luq/ PAP, Polsat News, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze