Para uprowadziła 5-latka w Finlandii, zatrzymano ją w Warszawie

Polska
Para uprowadziła 5-latka w Finlandii, zatrzymano ją w Warszawie
Zdjęcie ilustracyjne/Polsat News

26-letnia matka dziecka oraz jej 39-letni konkubent byli poszukiwani Europejskim Nakazem Aresztowania w związku z uprowadzeniem 5-latka w Finlandii. Para, wraz z chłopcem, dotarła do Polski i ukryła się w jednym z mieszkań na warszawskiej Woli. Policjantom udało się namierzyć Finów i odebrać im chłopca. Zostali aresztowani.

W całą akcję zaangażowani byli policjanci z różnych wydziałów komendy na Woli. Funkcjonariusze wiedzieli m.in., że kobieta i mężczyzna, wraz z chłopcem, mogą poruszać się pojazdem marki toyota.

 

Według informacji podanych przez policję, "istniało ryzyko, że dziecku może grozić niebezpieczeństwo". Dzięki działaniom operacyjnym, udało się namierzyć lokal, w którym cała trójka miała przebywać. Na miejsce przyjechała m.in. karetka pogotowia oraz straż pożarna, która zabezpieczyła teren wokół bloku.

 

Matka oddała chłopca dobrowolnie

 

Po wejściu do mieszkania policjanci zastali tam poszukiwane osoby: 26-letnią matkę dziecka, jej 39-letniego konkubenta i 5-letniego chłopca. Dziecko zostało dobrowolnie wydane przez matkę, zgodnie z procedurami zostało przebadane przez lekarza.

 

Policjanci z wydziału profilaktyki społecznej, nieletnich i patologii zaopiekowali się chłopcem, zapewnili mu żywność oraz udział tłumacza języka fińskiego. W tym samym czasie policjanci nawiązali współpracę z Ambasadą Finlandii w Warszawie, w celu wymiany informacji związanych z losem chłopca.

 

Po zgromadzeniu materiału dowodowego, decyzją sądu kobieta i mężczyzna zostali tymczasowo aresztowani. Mają zostać przekazani fińskiemu wymiarowi sprawiedliwości. Chłopiec trafił do placówki opiekuńczej. O jego dalszym losie zdecyduje sąd rodzinny.

 

WIDEO: "Tylko porwanie było. Nic więcej" - przemówił porywacz 12-latki z Golczewa

 

luq/ml/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze