Wyrok za korupcję dla prokuratora, który stawiał zarzuty Tomaszowi Komendzie

Polska
Wyrok za korupcję dla prokuratora, który stawiał zarzuty Tomaszowi Komendzie
Polsat News

Były prokurator z Wrocławia Stanisław O., który m.in. zajmował się sprawą Tomasza Komendy, został skazany za korupcję na pięć lat więzienia. Oskarżono go o 13 przestępstw, skazano za siedem. Wyrok Sądu Rejonowego we Wrocławiu nie jest prawomocny. Stanisław O. przekonuje, że stał się ofiarą. To drugi jego wyrok za korupcję.

Według aktu oskarżenia z 2011 r. sprawa dotyczy lat 1996-2001. Stanisława O. miał korumpować biznesmen z Wrocławia Ryszard P. W ramach korzyści majątkowej miał przekazać ówczesnemu prokuratorowi trzy litry wódki, 5 butelek whisky, inne alkohole i posiłki "spożywane podczas spotkań towarzyskich", kosmetyki męskie, odzież, system ABS do auta volkswagen golf, zegarki, dwa telefony komórkowe - poinformowała "Gazeta Wrocławska".

 

Stanisław O. miał też dostać 1000 dolarów za załatwienie sprawy u kolegi prokuratora. Ale ponieważ jej nie załatwił, pieniądze oddał. 

Wyrok zapadł 1 marca. Wrocawski sąd uniewinnił Stanisława O. od części z 13 zarzutów korupcyjnych, w tym od zarzutów brania łapówek od uniewinnionych adwokatów. B. prokurator ma też zapłacić 30 tys. zł grzywny. Sąd zakazał mu zajmowania stanowiska prokuratora przez siedem lat i nakazał przepadek korzyści majątkowych w kwocie ponad 50 tys. zł. Wyrok jest nieprawomocny.

 

Proces, w którym skazano b. już prokuratora, nie ma związku z Tomaszem Komendą. Stanisław O. przez kilka miesięcy prowadził śledztwo ws. gwałtu i zabójstwa nastolatki w Miłoszycach (Dolnośląskie) w noc sylwestrową 1996 r. Za tę zbrodnię pierwotnie został niesłusznie skazany Tomasz Komenda. To Stanisław O. nakazał zatrzymanie Komendy i aresztowanie go. Na początku 2001 roku O. został od sprawy odsunięty. 

 

Drugi proces 

 

- Czuję się ofiarą, bo wyrok skazujący mnie na więzienie dla wielu osób oznacza, że w sprawie Tomasza Komendy też jestem winny. (...) Nie mogę wykluczyć, że mnie też będą chcieli obciążyć winą za skazanie Komendy, bo takie jest społeczne oczekiwanie. Wykonywałem tylko swoje obowiązki i dziś zrobiłbym to samo. Sąd aresztował Tomasza Komendę na mój wniosek, ale przecież sędzia nie musiał tego wniosku uwzględniać - mówi b. prokurator w rozmowie z wp.pl.

 

To był kolejny proces Stanisława O. Jak informuje "Gazeta Wrocławska" w 2015 roku ówczesny prokurator został skazany przez sąd w Zielonej Górze ws. korupcji na karę dwóch lat i dziewięciu miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 10 lat. Wyrok był łagodny, bo Stanisław O. współpracował z organami ścigania i ujawnił przestępstwa, o których śledczy nie wiedzieli. 

Gdy wyrok się uprawomocnił, O. przestał być prokuratorem. 

dro/ Gazeta Wrocławska wp.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze