Rozpoczęła się akcja "Smog". Policja kontroluje jakość spalin i ogólny stan pojazdu

Moto

We wtorek rano rozpoczęła się trzecia w tym roku akcja "Smog". W ramach działań na drogi wyjechało ponad 5 tys. policjantów, którzy kontrolują m.in. jakość spalin i ogólny stan techniczny pojazdów - poinformował w rozmowie podinsp. Radosław Kobryś z Biura Ruchu Drogowego Komnendy Głównej Policji.

Głównym kierunkiem naszych działań jest wpłynięcie na zmniejszenie emisji szkodliwych spalin, jednak oprócz tego policjanci wykonujący kontrolę stanu technicznego zwrócą uwagę na inne defekty techniczne mające wpływ na ekologię" - zaznacza podinsp. Radosław Kobryś z Biura Ruchu Drogowego KGP.

 

Kobryś dodał, że kontrole obejmują m.in. szczelność układu wydechowego, wycieki płynów eksploatacyjnych. Policjanci sprawdzają także układ kierowniczy, hamulcowy czy oświetlenie. Jak podkreślił, kierowcy prowadzący auta, które nie spełniają norm muszą się liczyć z mandatem i zatrzymaniem dowodu rejestracyjnego.

 

Akcja raz w miesiącu

 

Akcje "Smog" planowo są prowadzone raz w miesiącu. Policjanci podczas kontroli wykorzystują dymomierze (urządzenia używane do pomiarów jakości spalin w samochodach z silnikiem Diesla) i analizatory spalin (używane zarówno w silnikach Diesla, jak i w silnikach benzynowych). Polska policja obecnie dysponuje około setką takich urządzeń. Jak podkreślają policjanci, funkcjonariusz może zatrzymać dowód rejestracyjny również wtedy, kiedy nie dysponuje urządzeniem do pomiaru jakości spalin.

 

Właściciel lub posiadacz pojazdu o złym stanie technicznym może zostać ukarany mandatem do 500 złotych, nawet jeśli to nie on siedział za kierownicą w momencie kontroli. Takiej samej kary można spodziewać się za brak ważnych badań technicznych samochodu.

Policja przypomina, że w sytuacji zatrzymania dowodu rejestracyjnego z powodu naruszenia norm ochrony środowiska, kierowca nie może ponownie uruchomić silnika. Auto trzeba z miejsca kontroli odholować.

 

Brak dowodu rejestracyjnego, wpis do systemu

 

Funkcjonariusze przypominają również, że zniesiony od 1 października ubiegłego roku obowiązek posiadania przy sobie dowodu rejestracyjnego nie powoduje braku konsekwencji dla kierowcy niesprawnego pojazdu. - Dowód rejestracyjny może zostać zatrzymany fizycznie, ale w przypadku jego braku funkcjonariusze wpisują zatrzymanie dokumentu do systemu informatycznego - powiedział Kobryś. W obu przypadkach kierowca otrzymuje pokwitowanie.

 

Z powodu smogu i powikłań wynikających ze złej jakości powietrza, w Polsce umiera 45-50 tys. osób rocznie. Za największe emisje zanieczyszczeń, w tym pyłów zawieszonych PM2,5, PM10 oraz benzo(a)pirenu, odpowiada sektor bytowo-komunalny oraz transport.

ked/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze