Nietrzeźwy dyżurny ruchu na stacji PKP w Płocku. Miał ponad 3 promile

Polska
Nietrzeźwy dyżurny ruchu na stacji PKP w Płocku. Miał ponad 3 promile
Zdj. ilustracyjne/Pixabay/MichaelGaida

PKP PLK wyjaśnia okoliczności pełnienia służby przez nietrzeźwego dyżurnego ruchu na stacji w Płocku (Mazowieckie), którego zatrzymała policja. Praca pod wpływem alkoholu oznacza dyscyplinarne zwolnienie - poinformował Karol Jakubowski z zespołu prasowego PKP PLK.

Odpowiadając na pytania, dotyczące nietrzeźwego dyżurnego ruchu na stacji PKP w Płocku, rzecznik podkreślił, że zdarzenie to spółka traktuje "stanowczo i z pełną odpowiedzialnością".

 

- Wyjaśniane są okoliczności niewłaściwego zachowania podczas pełnienia czynności służbowych we wtorek, 26 lutego, przez pracownika - dyżurnego ruchu na nastawni w Płocku. Pracownik został natychmiast odsunięty od czynności służbowych. W spółce praca pod wpływem alkoholu oznacza dyscyplinarne zwolnienie - oświadczył Jakubowski.

 

- W PKP Polskie Linie Kolejowe każdy pracownik przed objęciem służby przechodzi szkolenia i pouczenia. PLK konsekwentnie wprowadzają kulturę bezpieczeństwa. Pracownicy na każdym szkoleniu otrzymują dodatkowe informacje o negatywnym wpływie alkoholu i innych używek. Prowadzone są także dzienne i nocne kontrole na posterunkach ruchu - zaznaczył Jakubowski.

 

Ponad 3 promile alkoholu

 

Jak poinformowała w środę rzeczniczka płockiej policji Marta Lewandowska, we wtorek po godz. 21 funkcjonariusz Straży Ochrony Kolei zawiadomił "o trudnościach w nawiązaniu kontaktu z dyżurnym ruchu, pełniącym służbę na stacji Polskich Kolei Państwowych w Płocku".

 

- Policjanci niezwłocznie udali się na stację, gdzie zastali dyżurnego ruchu. Od mężczyzny wyczuwalna była silna woń alkoholu, wobec czego policjanci poddali mężczyznę badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Przeprowadzone badanie wykazało ponad 3 promile alkoholu - wyjaśniła Lewandowska. Dodała, że 50-letni dyżurny ruchu został zatrzymany i przebywa w policyjnym areszcie.

 

Lewandowska zaznaczyła, że zgromadzone w związku ze zdarzeniem materiały zostaną przekazane do prokuratury. - Sprawa prowadzona jest w kierunku sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym, za co kodeks karny przewiduje karę pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat - dodała rzeczniczka płockiej policji.

 

Przez stację PKP w Płocku oprócz pasażerskich lokalnych składów, głównie szynobusów, przejeżdżają także kolejowe transporty do i z bocznicy głównego zakładu rafineryjno-petrochemicznego PKN Orlen.

dk/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze