Politycy o propozycjach PiS - Tyszka: odważny rząd zlikwidowałby PIT. Neumann: tani populizm

Polska
Politycy o propozycjach PiS - Tyszka: odważny rząd zlikwidowałby PIT. Neumann: tani populizm
Polsat News

Odważny rząd wprowadziłby 30 tys. kwoty wolnej od podatku, a potem dążył do całkowitej likwidacji podatku PIT - powiedział wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka (Kukiz'15), komentując propozycje programowe PiS. "To tani populizm, to totalna korupcja polityczna, którą PiS proponuje Polakom" - ocenił szef klubu PO-KO Sławomir Neumann. Wyraził też nadzieję, że Polacy nie dadzą się na nie nabrać.

Wprowadzenie 500+ od pierwszego dziecka, brak podatku PIT dla pracowników do 26. roku życia, "trzynastka" dla emerytów, przywrócenie zredukowanych połączeń autobusowych, obniżenie kosztów pracy - to "nowa piątka PiS" zaprezentowana podczas sobotniej konwencji programowej partii. O nowych elementach programu - "nowej piątce PiS" - powiedział podczas konwencji prezes PiS Jarosław Kaczyński. Jego słowa potwierdził premier Mateusz Morawiecki.

 

PO: totalna korupcja polityczna

 

- Te propozycje mają być tylko w 2019 r. Przecież to jest totalna korupcja polityczna, którą PiS proponuje Polakom - oświadczył szef klubu PO-KO.

 

Przypomniał, że PiS głosowało w tej kadencji Sejmu przeciwko poprawce, zakładającej 500+ na pierwsze dziecko, a także przeciwko projektowi 13. emerytury dla seniorów. Jeśli chodzi zaś o połączenia autobusowe, w ocenie Neumanna, to rząd i większość parlamentarna PiS w 2016 r. przyjął ustawę, która doprowadziła do masowej likwidacji kursów.

 

- Dzisiaj, kiedy w panice, w pewnej desperacji, Jarosław Kaczyński, nie mogąc wytłumaczyć się z taśm i afery Srebrnej, próbuje nowymi obietnicami socjalnymi mamić Polaków, my mówimy, że to są wybory o Polskę w Europie i o tych wyborach będziemy przypominać - podkreślił polityk PO.

 

Neumann odniósł się do kwestii wiarygodności PiS. "Co do Mateusza Morawieckiego słowo wiarygodność brzmi kuriozalnie i kabaretowo, bo - przypomnę - jest to pierwszy premier, który dwukrotnie został uznany przez sąd za kłamcę" - mówił polityk. Jego zdaniem wiarygodność lidera PiS Jarosława Kaczyńskiego jest "tak wielka, że jego rodzina musi go nagrywać, bo nie chce z nimi się rozliczyć za zlecone prace".

 

- Dzisiaj tworzy się koalicja antyeuropejska, skupiona wokół PiS, która nie ukrywa i pokazuje, że ten polexit, który proponują Polakom, to pełzające wychodzenie Polski z UE, który proponuje rząd najpierw Beaty Szydło, a teraz Mateusza Morawieckiego, to jest to, co mają w głowie w koalicji PiS - podkreślił Neumann.

 

Jak dodał Koalicja Europejska, którą tworzą partie opozycyjne ustawiają Polskę w kierunku zachodnim. "Im jest wszystko jedno, bo oni uważają, że to tylko geografia pokazuje, że ktoś jest w Europie, czy nie. Mogą dogadywać się z Putinem, mogą dogadywać się z Łukaszenką. To jest ich wektor polityki zagranicznej" - ocenił polityk.

 

- To będą wybory o to, czy Polaka będzie w UE poważnym partnerem i będzie swoje interesy realizować, czy będzie to Polska rządzona przez ludzi, którzy wyprowadzają Polskę z UE. To będzie prawdziwa waga i cena tych wyborów - oświadczył Neumann.

 

"To nasze propozycje"

 

- Propozycje, które przedstawiło podczas sobotniej konwencji PiS, zgłaszała wcześniej PO - stwierdził rzecznik PO Jan Grabiec. 500 plus na pierwsze dziecko i trzynasta emerytura to nasze hasła, zobaczmy, jak będzie wyglądała ich realizacja - dodał.

 

Rzecznik PO przypomniał, że 5 lutego 2016 roku jego partia złożyła w Sejmie projekt ustawy mówiący o 500 plus na pierwsze dziecko.

 

- Debata na temat 500 plus w dniu 11 lutego i nasze poprawki mówiące o 500 plus dla samotnych rodziców. To wszystko zostało przez PiS odrzucone, a nasza ustawa 500 plus na pierwsze dziecko do dzisiaj przez Sejm nie została rozpatrzona - podkreślił Grabiec.

 

Dodał, że kilkanaście miesięcy temu lider PO Grzegorz Schetyna mówił o trzynastej emeryturze. - To wszystko są nasze hasła. Zobaczymy jak będzie wyglądała ich realizacja - stwierdził Grabiec. 

 

Kukiz'15: podwyższyć kwotę wolną do 30 tys. zł

 

- Powinniśmy natychmiast wprowadzić kwotę wolną od podatku na poziomie 30 tys. zł, a potem dążyć do całkowitej likwidacji podatku PIT. Tak by zrobił odważny, proobywatelski, propolski rząd - stwierdził wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka, zapytany przez o ocenę propozycji programowych PiS.

 

Stanisław Tyszka przypomniał, że w Sejmie od dawna leży projekt Kukiz'15, podwyższający kwotę wolną od podatku PIT z 3 tys. zł do 30 tys. zł.

 

- Bardzo zachęcam Prawo i Sprawiedliwość, żeby przyjęli ten projekt. To skonsumuje ich pomysły: zostawi ludziom w kieszeniach dużo więcej pieniędzy, zarówno tym, którzy mają dzieci, jak i tym, którzy nie mają dzieci, zarówno młodszym jak i starszym. To jest projekt prosty i oczywisty - powiedział.

 

Z ogłoszonej w sobotę propozycji Prawa i Sprawiedliwości wynika, że młodzi zatrudnieni w wieku do 26. roku życia nie będą płacić podatku PIT dla pracowników.

 

KPRM: pieniądze w budżecie są

 

Szef KPRM, poseł PiS Michał Dworczyk zapowiedział w rozmowie z dziennikarzami, że w najbliższych dniach PiS będzie prezentowało szczegóły każdej z propozycji programowych.

 

Dopytywany, czy w tegorocznym budżecie znalazł się "zapas środków" na sfinansowanie tych propozycji odparł: "Ten budżet jest tak skonstruowany, że deklaracje, które dziś zostały sformułowane są w nim ujęte".

 

- Proszę mi wierzyć, że takich obietnic, takich projektów programowych nie przygotowuje się z dnia na dzień. My nad tym pracujemy od wielu miesięcy. Sytuacja gospodarcza, którą monitorujemy, na którą patrzymy, pozwoliła na to, aby taką ofertę sformułować. Pieniądze w tym budżecie na te wszystkie zobowiązania programowe są jak najbardziej zabezpieczone - podkreślił.

 

- Wszystkie propozycje programowe, które dzisiaj zostały zaprezentowane wynikają z możliwości budżetowych. A skąd z kolei pieniądze w budżecie? Z uszczelnienia systemu podatkowego, m.in. z tego, że Polska w ostatnich latach bardzo dynamicznie się rozwija - tłumaczył Dworczyk.

 

Polityk PiS zaznaczył, że Polacy za kilka miesięcy będą mogli rozliczyć PiS z tych deklaracji. - To co nas odróżnia od konkurencji, to wiarygodność. Dlatego jestem przekonany, że wszystkie te projekty zostaną wdrożone w życie i zrealizowane - zapewniał.

 

Dworczyk powiedział ponadto, że w tegorocznych kampaniach wyborczych (do PE i parlamentarnych) PiS będzie przekonywało Polaków do tego, aby "po raz kolejny nam zaufali". - Żeby PiS mogło sformułować kolejny rząd, żeby programy, m.in. te, o których mówiliśmy, mogły być kontynuowane - mówił.

 

PSL: presja ma sens

 

Prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysław Kosiniak-Kamysz został zapytany o komentarz ws. propozycji PiS. - To już jest pierwszy sukces wielkiej koalicji, naszej koalicji, bo przez trzy lata nie udało się wprowadzić 500 zł na pierwsze dziecko, a jak powstał rywal bardzo silny, to od razu prezes Kaczyński zmienił zdanie - zaznaczył polityk.

 

- W momencie, kiedy 500 plus wchodziło w życie, zgłosiliśmy poprawkę, żeby 500 plus było na pierwsze dziecko, bo pierwsze dziecko nie jest gorsze. Takie hasło wtedy promowaliśmy - zauważył Kosiniak-Kamysz. Dodał, że wówczas przeciw głosowali posłowie PiS. - Dobrze, że zmienili zdanie. Presja ma sens - podkreślił.

 

Jego zdaniem przywrócenie połączeń autobusowych to jest program PSL, który jest realizowany w samorządach. - Mam nadzieje, że zaraz popłyną pieniądze rządowe do samorządów na to, żeby te połączenia były realizowane i będziemy pilnować, żeby tak było - zapowiedział.

 

Odnosząc się do "trzynastki" dla każdego emeryta lider ludowców powiedział, że PSL ma program lepszy, czyli emeryturę bez podatków. - Nie jednorazowe wsparcie w roku 2019, tylko na stałe emerytura bez podatku poparta tysiącami podpisów, dziesiątkami, setkami tysięcy podpisów naszych rodaków i to jest nasz argument, to jest nasz podstawowy element programu - powiedział. Jak podkreślił, PSL będzie popierać każde wsparcie dla emerytów i rencistów.

 

Nowoczesna: PiS solidnie przestraszył się Koalicji Europejskiej

 

- Jeżeli spojrzymy na dzisiejszą konwencję PiS-u i na te obietnice, to nie ma żadnych wątpliwości, że PiS się solidnie przestraszył - skomentowała na konferencji prasowej w Łodzi szefowa Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer. - Solidnie się przestraszył tego, że powstała Koalicja Europejska i solidnie się przestraszył sondaży, które pokazują, że Koalicja Europejska może zwyciężać z PiS-em. Stąd ta obfitość obietnic - dodała.

 

Lubnauer oceniła, że propozycje PiS "są trochę na zasadzie takiej, że »po kawałku damy w tym roku, budżet być może to uniesie, a w przyszłym roku niech się martwią następni, czyli ci, którzy wygrają z PiS-em«".

 

Szefowa Nowoczesnej podkreśliła, że w tym momencie znajdujemy się już u schyłku koniunktury, choć jeszcze cały czas wzrastają dochody budżetów państw. - Większość państw europejskich w tym czasie albo wyrównuje budżet, albo ma nadwyżkę budżetową. PiS powiększa deficyt budżetowy - stwierdziła.

 

- No więc należałoby się spytać: a co będzie, jak się skończy koniunktura. Kto wtedy w podatkach zapłaci za obietnice obecne PiS-u? Kto z obywateli chce płacić wyższe podatki, (kto chce - red.) żeby jeszcze głębiej sięgać im do kieszeni i kto czeka na realizację tych obietnic, które też były składane: wyższej kwoty wolnej dla wszystkich obywateli, czyli niższych podatków dla wszystkich obywateli, nie wybranych grup, które sobie wskaże Jarosław Kaczyński? - pytała Lubnauer.

hlk/prz/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze