Radioaktywna ruda uranu w muzeum w Wielkim Kanionie. Zwiedzający nic o tym nie wiedzieli

Świat
Radioaktywna ruda uranu w muzeum w Wielkim Kanionie. Zwiedzający nic o tym nie wiedzieli
Wikimedia Commons/Chensiyuan/CC BY SA 3.0

W muzeum w Parku Narodowym Wielkiego Kanionu przez 18 lat obok wystawy z wypchanymi zwierzętami stały trzy 20-litrowe wiadra z radioaktywną rudą uranu. Manager parku ds. zdrowia zarzuca władzom tuszowanie skandalu. Sprawę wyjaśniają Departament Pracy USA i Departament Zdrowia w stanie Arizona.

Wiadra z uranem odkrył w marcu 2018 roku nastoletni syn jednego z pracowników, który lubi bawić się mierzącym radioaktywność licznikiem Geigera i wziął to urządzenie do części wystawowej muzeum. Tam licznik miał zacząć "wariować" w okolicach wystawy z wypchanymi zwierzętami; pracownicy odkryli, że powodem są trzy niepozorne wiadra po farbie wypełnione rudą uranu.

 

W pomieszczeniu wystawowym, w którym wiadra stały od 18 lat - czyli od momentu, gdy postawiono budynek - odbywały się również spotkania dla dzieci, a codziennie pracowało tam 3-5 osób, w tym nieletni stażyści.

 

Narażeni na promieniowanie

 

Znalezisko ujawnił manager parku ds. zdrowa Elston Stephenson. Zarzuca on władzom parku, że próbowały ukryć ten fakt, zamiast powiadomić publicznie, iż wszystkie osoby odwiedzające tę część muzeum mogły być narażone na promieniowanie przekraczające bezpieczną dawkę 400 razy w przypadku dorosłych i 4000 razy w przypadku dzieci.

 

Stephenson poinformował też, że gdy wiadra znaleziono, przeniesiono je jedynie w inne miejsce, a sprawy nie zbadano odpowiednio.

 

Żadna z amerykańskich instytucji nie informuje na razie, czy i jak groźna dla zdrowia lub życia jest znaleziona w wiadrach w Arizonie ruda uranu. Nie ma też informacji, skąd się tam wzięła. Sprawa budzi ogromne kontrowersje od kilku dni.

 

W uranie naturalnym występuje słabo promieniotwórczy izotop. Jak aktywny jest ten z rudy uranu znalezionej w muzeum - nadal nie wiadomo. 

jm/dro/ Arizona Central

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze