Musk ujawnił ceny biletów na Marsa. Powrót będzie bezpłatny

Technologie
Musk ujawnił ceny biletów na Marsa. Powrót będzie bezpłatny
SpaceX

SpaceX buduje największą w historii ludzkości rakietę i statek kosmiczny, które za jednym zamachem będą zdolne do zabrania 100 osób w pełną niebezpieczeństw wyprawę na Czerwoną Planetę. "Podróż na Marsa (bilet powrotny jest bezpłatny) będzie kosztować mniej niż 500 tys. dolarów, a może nawet poniżej 100 tys. dolarów" - napisał Musk na Twitterze. Cena ma maleć wraz z liczbą podróżnych.

Elon Musk jest pewien, że ludziom uda się pokonać wszelakie trudności i w końcu osiąść na Czerwonej Planecie. Szef SpaceX napisał na Twitterze, że cena biletu na podróż na Marsa początkowo może wynosić ok. 500 tysięcy dolarów, ale sukcesywnie będzie spadać i może dojść nawet do poniżej 100 tysięcy dolarów. Ma temu przysłużyć się konkurencja, większe inwestycje i popularność tego typu wypraw.

Cena i tak jest niska, w porównaniu z lotami w kosmos, które mają być niebawem oferowane przez szefa Amazona oraz firmy Virgin. Za kilkunastominutowy lot na wysokość 80-120 kilometrów ponad powierzchnię Ziemi liczą sobie oni od 140 do 300 tysięcy dolarów. Lot na Marsa w obie strony w początkowej kwocie 500 tysięcy dolarów wygląda całkiem przystępnie.

 

Pierwszy lot bezzałogowy na Czerwoną Planetę realizowany przez firmę SpaceX ma odbyć się w 2024 roku, a załogowy dwa lata później. W trakcie kolejnych, na powierzchnię planety będą już sprowadzane roboty, które pozwolą rozpocząć budowę pierwszych kolonii. Miliarder jest pewien, że pierwsze loty na Marsa odbędą śmiałkowie, szaleńcy i pionierzy, tacy sami, którzy dotarli do Stanów Zjednoczonych i wyruszyli na podbój dzikiego zachodu.


Musk jakiś czas temu zapowiedział, że chciałby polecieć na Marsa, mieszkać tam, a nawet umrzeć ze starości. W tej chwili daje jakieś 70 procent szans na realizację tych odważnych planów.

 


Miliarder zdaje sobie sprawę z faktu, że pomimo dużych postępów, jakie dokonuje jego firma w rozwoju przemysłu kosmicznego i technologii kosmicznych, wciąż pozostaje jeszcze daleka droga do pierwszej załogowej misji na Czerwoną Planetę i stworzenia tam odpowiedniej infrastruktury do potrzymania życia, aby mógł zaryzykować i się tam bezpiecznie wybrać, a nawet zamieszkać.


Jeśli uda mu się zrealizować swoje plany, to i tak będzie często odwiedzał Ziemię, aby prowadzić tu interesy, ale na starość może znaleźć spokojne i bezpieczne miejsce w podziemnych bazach na Czerwonej Planecie - zauważa serwis geekwee.pl. Życie na Marsie kompletnie nie będzie przypominało tego ziemskiego. Panują tam ekstremalne dla ludzi temperatury i promieniowanie, jest też mniejsza grawitacja, która będzie miała niebagatelny wpływ na kondycję fizyczną pierwszych kolonizatorów.

 

grz/luq/ geekweek.pl, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze