Wojna prezesów w "Szlachetnej paczce". I Babiarz, i Sadzik twierdzą, że kierują stowarzyszeniem

Polska
Wojna prezesów w "Szlachetnej paczce". I Babiarz, i Sadzik twierdzą, że kierują stowarzyszeniem
Facebook/Stowarzyszenie WIOSNA

W poniedziałek 11 lutego nie doszło do wyboru Joanny Sadzik na prezesa Wiosny. Jedynym prezesem tego stowarzyszenia jest nadal ks. Grzegorz Babiarz - wynika z oświadczenia podpisanego przez pełnomocnika ks. Grzegorza Babiarza. - Zarząd Wiosny jest przekonany, że podejmowane decyzje są zgodnie z prawem i statutem stowarzyszenia - podała natomiast prezes organizacji Joanna Sadzik.

Konflikt w stowarzyszeniu "Wiosna", które organizuje akcję szlachetna paczka zaczął się, gdy Onet ujawnił niewłaściwe traktowanie pracowników organizacji przez prezesa stowarzyszenia ks. Jacka Stryczka. We wrześniu ks. Stryczek zrezygnował, a jego miejsce zajęła w październiku dotychczasowa wiceprezes Joanna Sadzik.

 

Ks. Babiarz przychodzi, odchodzi, wraca

 

Niespodziewanie ks. Grzegorz Babiarz, wykładowca akademicki i psychoterapeuta, pracownik wielu parafii w kraju i zagranicą, został decyzją walnego zgromadzenia stowarzyszenia powołany na jego prezesa 4 lutego.

 

Joanna Sadzik została wówczas odwołana. Jednak sytuacja szybko uległa ponownej zmianie.

 

We wtorek 12 lutego stowarzyszenie Wiosna zamieściło na swojej stronie internetowej oświadczenie, z którego wynika, że 11 lutego Joanna Sadzik, po tygodniu od odwołania, ponownie została powołana na prezesa - także przez walne zgromadzenie.

 

W czwartek do tej informacji w oświadczeniu podpisane przez pełnomocnika adw. Pawła Kusaka odniósł się ks. Babiarz. Twierdzi, że nie doszło do ponownego wyboru Joanny Sadzik na prezesa Wiosny, a szefem organizacji pozostaje ks. Grzegorz Babiarz powołany 4 lutego.

 

"Nie doszło do wyboru Joanny Sadzik" 

 

"Upubliczniona we wtorek informacja, jakoby w dniu 11 lutego br. doszło do skutecznego odwołania Grzegorza Babiarza z funkcji Prezesa Zarządu Stowarzyszenia Wiosna oraz do powołania na to stanowisko Joanny Sadzik, nie jest zgoda z prawdą" - czytamy w oświadczeniu.

 

Według Babiarza troje członków zarządu, którzy 4 lutego, po odwołaniu Sadzik, zrezygnowali z członkostwa w zarządzie, przyszło na obrady walnego zgromadzenia 11 lutego i oświadczyło, że cofnęło swoje rezygnacje. Ksiądz dodał że "jako rzekomy Zarząd przyjęły kilkunastu nowych Członków Stowarzyszenia". Liczba tych osób - czytamy w oświadczeniu - przewyższała liczbę dotychczasowych członków.

 

W piśmie napisano też, że "spotkanie to wbrew prawu uznało się za obrady walnego zgromadzenia członków", a potem zakomunikowało o odwołaniu ks. Babiarza z funkcji prezesa oraz przywróceniu Joanny Sadzik i powołaniu na jego miejsce.

 

Zgodnie z treścią oświadczenia osoby, które 4 lutego zrezygnowały z członkostwa w zarządzie, nie mogły cofnąć swojej rezygnacji, ponieważ zgodnie z kodeksem cywilnym (art. 61) "oświadczenie woli można odwołać tylko do momentu jego dojścia do adresata". Wskazane osoby - dowodzi ks. Babiarz - nie mogły więc przyjąć nowych członków zarządu, ponieważ prawnie nie stanowiły zarządu.

 

Ks. Babiarz wyjaśnił, że obrady walnego zgromadzenia 11 lutego nie miały być poświęcone sprawom personalnym, a ogólnej sytuacji Wiosny oraz jej bieżącym sprawom. Spotkanie 11 lutego miało być kontynuacją spotkania z 4 lutego.

 

Sadzik: działamy zgodnie z prawem

 

- Zarząd jest głęboko przekonany, że podejmowane decyzje są zgodnie z przepisami prawa i statutem stowarzyszenia, jesteśmy tego pewni. Co jest przykre, to to, że ambicje personalne mają tak duży wpływ na projekt - powiedziała Sadzik.

 

Jak dodała, zarząd Wiosny "nie może marnować więcej czasu na przepychanki i nie chce wydawać kolejnych oświadczeń w odpowiedzi na kolejne oświadczenia”.

 

- To, czym musimy się teraz zająć, to pracą i planowaniem tegorocznej "paczki", bo jak teraz nie zaczniemy tego robić, to tej "paczki" po prostu w grudniu nie będzie - podkreśliła prezes Wiosny.

 

Według niej w KRS jako zarząd stowarzyszenia są obecnie wpisani: Joanna Sadzik - prezes oraz Anna Wilczyńska, Dominika Langer-Gniłka, Jakub Marczyński - wiceprezesi.

 

Joanna Sadzik dodała także, że zarząd stowarzyszenia próbował w środę kontaktować się z ks. Grzegorzem Babiarzem, ale ten nie odbierał telefonu.

maw/jm/hlk/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze