Kosiniak-Kamysz: nie wyobrażamy sobie koalicji bez Nowoczesnej

Polska

- Nie wyobrażamy sobie, żeby we wspólnej koalicji nie było Nowoczesnej, Unii Europejskich Demokratów i SLD. Jeżeli to ma być całościowy pakiet rozwiązań, to nie może to być ograniczone do dwóch partii - mówił w programie "Wydarzenia i Opinie" Władysław Kosiniak-Kamysz. Przewodniczący PSL przekonywał, że wspólna koalicja nie powinna trwać tylko do eurowyborów.

Władysław Kosiniak-Kamysz był pytany przez Bogdana Rymanowskiego, co łączy go z byłym politykiem Platformy Obywatelskiej Janem Rokitą.

 

- Nie znamy się zbyt dobrze. Ja mu się kłaniam, gdy mijamy się gdzieś na krakowskich Plantach. Jest charakterystyczną postacią. Ma godne miejsce w pamięci - przekonywał lider ludowców.

 

Bogdan Rymanowski przypomniał, że niektóre osoby kojarzą Rokitę z kampanią "Premier z Krakowa". Prowadzący program zapytał Kosiniaka-Kamysza, czy chciałby powtórzyć jego drogę.

 

- To nie jest dobry wzór do naśladowania. Ta droga zakończyła się niepowodzeniem. Było ogłoszenie się premierem na plakacie, a nie było sfinalizowania tego w rzeczywistości - zauważył polityk.

 

O sondażach: nie będę skakać z radości

 

Według sondażu opublikowanego w środę w "Rzeczpospolitej", Polacy w roli premiera najchętniej widzieliby Mateusza Morawieckiego, a w drugiej kolejności szefa Komisji Europejskiej Donalda Tuska. Trzecie miejsce zajął lider ludowców.

 

- Bardzo dziękuję za wszystkie dobre opinie. Jest mi zawsze miło, jak są takie reakcje. Mam nadzieję, że taki wynik zawdzięczamy stylowi polityki, który prezentujemy - powiedział Kosiniak-Kamysz.

 

- Osobista satysfakcja jest ulotna. Jak trzy lata temu zaczynałem być prezesem, te sondaże były słabsze. Dzisiaj są lepsze. Wtedy nie płakałem, dziś nie będę skakać z radości do góry - zaznaczył przewodniczący PSL.

 

Na pytanie, czy sondaże mogą zaboleć Grzegorza Schetynę, Kosiniak-Kamysz wskazał, że jest to "doświadczony polityk". - Każdy patrzy na sondaże, ale bycie ich zakładnikiem do niczego dobrego nie prowadzi. Nie daje to później wyniku wyborczego. Z Grzegorzem Schetyną znamy się nie od dziś i ani sondaż nie sprawi, że padniemy sobie w ramiona, ani nie sprawi, że będziemy się różnić i nie rozmawiać - zapewnił.

 

"Mamy być inni od PiS-u"

 

Przewodniczący PSL został zapytany, czy nie boi się, że stanie się w przyszłości "Beatą Szydło dla Grzegorza Schetyny". - Nie ma co porównywać. Mamy być inni od PiS. Nie powinniśmy powielać tych rozwiązań. Ważne jest dzisiaj stworzenie wspólnej koalicji z wieloma liderami - zapewnił Kosiniak-Kamysz.

 

Kosiniak-Kamysz poinformował, że o wspólnej koalicji z PO będzie mógł powiedzieć po posiedzeniu Naczelnego Komitetu Wykonawczego. - Myślę, że będzie na ten temat merytoryczna dyskusja w partii - powiedział lider ludowców. - Powiedzieliśmy jasno i wyraźnie, że jak chcemy zawrzeć współpracę z innymi ugrupowaniami, to nie tylko do wyborów do Parlamentu Europejskiego - przekonywał.

 

- Nie wyobrażamy sobie, żeby we wspólnej koalicji nie było Nowoczesnej, Unii Europejskich Demokratów i SLD. Jeżeli to ma być całościowy pakiet rozwiązań, to nie może to być ograniczone do dwóch partii - argumentował przewodniczący PSL.

 

"Będziemy bronić chrześcijańskich korzeni w Europie i Polsce"

 

Kosiniak-Kamysz był pytany, czy koalicja ugrupowań o tak różnych poglądach może "wypalić". Bogdan Rymanowski przypomniał, że w jednej koalicji mogą się znaleźć np. Marek Sawicki i Barbara Nowacka.

 

- Szanujemy bardzo Barbarę Nowacką, za jej społeczną wrażliwość. Nie zgadzamy się z projektami, które są prowokacją do wywołania wojny z Kościołem. Będziemy bronić chrześcijańskich korzeni w Europie i Polsce. Nie damy ich podciąć - poinformował przewodniczący PSL. Jednocześnie zapewnił, że jego ugrupowanie nie zgadza się na zaangażowanie Kościoła w działalność "jakiejkolwiek partii politycznej".

 

Kosiniak-Kamysz zapewnił, że PSL w kontekście wspólnej koalicji na pewno "nie poprze partii Wiosna" Roberta Biedronia. - Oczywiście jest w PSL-u wolność głosowania w sprawach światopoglądowych, ale większość nigdy nie głosowała za projektami wprowadzającymi wojnę światopoglądową - dodał lider PSL. 

 

- My w PSL nie chcemy poruszać spraw, które będą jeszcze mocniej eskalować konflikt społeczny - podsumował Kosiniak-Kamysz.

 

Dotychczasowe odcinki programu "Wydarzenia i Opinie" można obejrzeć tutaj.

msl/bas/luq/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze