Kukiz'15 wzywa do dymisji prezes ZUS. "Budżet ZUS nie jest żadną tajemnicą"

Polska
Kukiz'15 wzywa do dymisji prezes ZUS. "Budżet ZUS nie jest żadną tajemnicą"
Polsat News

Kukiz'15 domaga się od premiera Mateusza Morawieckiego dymisji prezes ZUS Gertrudy Uścińskiej. Jak argumentują posłowie, wiąże się to z przyznanie nagród dla dyrektorów ZUS za 2018 roku, którzy otrzymali po 23 tys. zł. "Budżet ZUS, w tym w zakresie wynagrodzeń i nagród, zatwierdza parlament i nie jest on żadną tajemnicą" - oświadczył w środę rzecznik ZUS Wojciech Andrusiewicz.

W środę "Super Express" napisał o nagrodach, które otrzymali w 2018 roku dyrektorzy Zakładów Ubezpieczeń Społecznych. "Mimo marnej waloryzacji dla seniorów, którzy ciężko pracowali przez całe życie i płacili podatki, znalazły się fundusze na pokaźne nagrody w 2018 r. dla 43 dyrektorów w ZUS i ich zastępców! Średnio dyrektorzy oddziałów ZUS dostali w ubiegłym roku po 23 tys. 669 zł, a ich zastępcy po 18 tys. 633 zł. W sumie poszło na to prawie 2 mln zł" - pisze gazeta. Jak podkreśla gazeta, "najniższe emerytury wzrosną o zaledwie 57 zł netto" w 2019 r.

 

Artykuł w "SE" jest odpowiedzią na interpelację wicemarszałka Sejmu Stanisława Tyszki (Kukiz'15) ws. nagród w ZUS. Odpowiedzi udzielił mu podsekretarz stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Marcin Zieleniecki. "Średnia wysokość nagród wypłaconych dyrektorom oddziałów w 2018 roku była niższa niż w roku 2017 i wynosiła 23669 zł, natomiast średnia wysokość nagród wypłaconych zastępcom dyrektorów oddziałów była niewiele wyższa niż w poprzednim roku kalendarzowym i wynosiła 18633 zł. Średnia wysokość nagród została ustalona jako suma przyznanych nagród podzielona przez liczbę pracowników na stanowisku zgodnie ze stanem na koniec roku" - napisał.

 

"Absolutny skandal"

 

Poseł Kukiz'15 Piotr Apel podczas konferencji prasowej w Sejmie mówił, że "to jest absolutny skandal, że emeryci stają codziennie przed wyborem - czy kupić leki czy kupić jedzenie, stają przed wyborem, jakie rachunki opłacić, a ZUS przyznaje sobie olbrzymie, wielotysięczne nagrody". - Jako Kukiz'15 wzywamy do dymisji pani prezes ZUS-u - dodał.

 

- Uważamy, że przez te trzy lata, przez ten czas, kiedy pełni tę funkcję, nie zrobiła nic, co mogłoby spowodować, że emerytury zaczną być bardziej godne. Nie zrobiła nic, żeby zahamować to Bizancjum, które w ZUS-ie funkcjonuje, te pałace, które funkcjonują i wreszcie te nagrody, które rok do roku przyznawane są nie wiadomo za co - mówił.

 

Zaznaczył też, iż to "absolutnie niedopuszczalne, że wydawane są nasze pieniądze tak lekką ręką i absolutnie bez konsekwencji". - Trzeba z tym skończyć. Trzeba mówić o tych rzeczach, o grabieży naszych pieniędzy, zwłaszcza, że odbywa się to kosztem tych najsłabszych - dodał.

 

"ZUS jest zgniłą organizacją"

 

Z kolei obecny na konferencji poseł Paweł Szramka (Kukiz'15) mówił, że "ZUS jest zgniłą organizacją, która nie wnosi żadnych zmian". Podkreślał przy tym, że na tak ważnych stanowiskach w państwie powinny zasiadać osoby kompetentne.

 

- Tak, jak jest w przypadku wielu ministerstw, gdzie są osoby, które nie mają pojęcia na tematy, którymi zarządzają - tak chyba jest również w ZUS-ie, ponieważ ktoś przez trzy lata nie potrafił wprowadził żadnej sensownej reformy, to uważamy, że taka osoba nadaje się tylko i wyłącznie do dymisji i o to apelujemy do premiera jako osoby, która jest za to odpowiedzialna, a nieoficjalnie do pana prezesa (PiS, Jarosława Kaczyńskiego), bo prawdopodobnie on taką decyzję jest w stanie podjąć - stwierdził.

 

Apel, adresując swoje słowa do Mateusza Morawieckiego, powiedział: "panie premierze, niech panu ręka nie zadrży, niech ma pan w głowie tych emerytów, tych ludzi, którzy muszą się codziennie borykać z problemami".

 

"Nagrody wypłacane w oparciu o układ zbiorowy pracy"

 

Budżet Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, w tym w zakresie wynagrodzeń i nagród, zatwierdza parlament i nie jest on żadną tajemnicą - oświadczył w środę rzecznik ZUS Wojciech Andrusiewicz. Zakład w każdym obszarze swojej działalności jest instytucją niezwykle transparentną - dodał.

 

"ZUS sam nie może nawet zdecydować w kwestii zwiększenia środków w funduszu wynagrodzeń" - zaznaczył.

 

"Nagrody, które są przyznawane w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych, wypłacane są w oparciu o układ zbiorowy pracy i z zasady stanowią 5 proc. funduszu wynagrodzeń, co nigdy nie było i nie jest żadną tajemnicą. Jedyną możliwością zwiększenia funduszu na nagrody są oszczędności w funduszu wynagrodzeń. Tak więc już przy uchwalaniu budżetu ZUS wiadomym jest, jaka pula środków przeznaczona jest zarówno na wynagrodzenia, jak i nagrody. Zakład w każdym obszarze swojej działalności jest instytucją niezwykle transparentną" - podkreślił Andrusiewicz.

 

Jak wyjaśnił, zgodnie z układem zbiorowym pracy, nagrody w ZUS przyznawane są kwartalnie. "Dyrektorzy oddziałów i ich zastępcy również są pracownikami Zakładu i jako tacy są obligatoryjnie uwzględniani w podziale nagród. Kwoty nagród z roku na rok są do siebie zbliżone i nie notujemy tu istotnych różnic. Każdy dyrektor oddziału ZUS jest szczegółowo oceniany za swoją pracę" - podkreślił rzecznik.

 

"Warunkiem nagrody pozytywna ocena pracy"

 

Dodał, że warunkiem przyznania nagrody jest pozytywna ocena pracy kierowanej przez niego jednostki. Na wysokość nagrody dyrektora wpływa ocena oddziałów na poszczególnych polach jak: sprawność, terminowość, efektywność. Oceniane płaszczyzny pracy to m.in. realizacja dochodów, przyznawanie i wypłata świadczeń, bieżąca obsługa klientów.

 

"I tu podkreślenia wymaga fakt, że w ostatnim roku ZUS realizował cztery niezwykle istotne, z punktu widzenia państwa, reformy: obsługa wniosków w zakresie obniżonego wieku emerytalnego, wprowadzenie indywidualnych numerów rachunków dla płatników składek, e-zwolnienia oraz wdrożenie projektu elektronizacji akt pracowniczych. Każda z tych reform, dużym nakładem pracy naszych pracowników, została wdrożona z sukcesem. Niewątpliwe zasługi w tym zakresie ma kadra kierownicza oddziałów Zakładu Ubezpieczeń Społecznych" - wskazał rzecznik.

 

Zaznaczył, że mimo realizacji tych zadań, ZUS nie dysponował żadnymi dodatkowymi środkami na nagrody. "Gospodarowaliśmy - co jeszcze raz podkreślę - budżetem, który został uchwalony przez Parlament" - podkreślił Andrusiewicz.

 

Wysokość nagród

 

Artykuł w "SE" jest odpowiedzią na interpelację wicemarszałka Sejmu Stanisława Tyszki (Kukiz'15) ws. nagród w ZUS. Odpowiedzi udzielił mu podsekretarz stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Marcin Zieleniecki.

 

"Średnia wysokość nagród wypłaconych dyrektorom oddziałów w 2018 roku była niższa niż w roku 2017 i wynosiła 23669 zł, natomiast średnia wysokość nagród wypłaconych zastępcom dyrektorów oddziałów była niewiele wyższa niż w poprzednim roku kalendarzowym i wynosiła 18633 zł. Średnia wysokość nagród została ustalona jako suma przyznanych nagród podzielona przez liczbę pracowników na stanowisku zgodnie ze stanem na koniec roku" - napisał.

pgo/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze