"Był wstydliwy. Mówił, że zmienia się razem z Gdańskiem". Adamowicza wspomina jego asystent

Polska

Paweł Adamowicz nie zaczynał dnia bez zielonej herbaty - wspomina prezydenta Gdańska jego były asystent Michał Wlazło. Był na scenie w chwili, gdy Adamowicza zaatakował Stefan W. - Z prawej strony nadbiegł mężczyzna, pchnął prezydenta. Myślałem, że to ktoś z obsługi. (...) Zobaczyłem krew, wiedziałem, że coś się stało - opowiada Wlazło w rozmowie z reporterem Polsat News Piotrem Mirowiczem.

- Dał mi książkę "Zła zmiana" Aleksandra Halla i powiedział, że jak się spotkamy ponownie za dwa tygodnie mam ją znać na pamięć i zrecenzować - wspomina pierwsze spotkanie z Adamowiczem jego asystent Michał Wlazło. I rzeczywiście, prezydent "przepytał" go z tej książki.

 

- Nauczył mnie cierpliwości, wiary w siebie i miłości do drugiego człowieka - podkreśla Wlazło, który planował każdy kolejny dzień pracy prezydenta Gdańska.

 

Jak mówi, Adamowicz był wstydliwy, ale chętnie robił sobie selfie z mieszkańcami. - Powtarzał, że zmienia się razem z Gdańskiem - przypomina.

 

- Witał się z kobietami w sekretariacie, kładł teczkę, zdejmował kurtkę, potem witał się z każdym w kancelarii. Na pewno znał imiona wszystkich pracowników - przekonuje jego współpracownik. - Budziłem się o 6:30, o 8 się spotykaliśmy i nie wiedziałem, o której wrócę do domu.

 

Przyznaje, że brakuje mu mądrości Adamowicza. - Gdy się denerwował, tłumaczył, co jest powodem takiego jego zachowania - wyjaśnia.

I mówI: Bez niego jest ciężko.

 

Pamiątki po Adamowiczu w Muzeum Gdańska

 

Urząd Miejski w Gdańsku przekazał Muzeum Gdańska ponad 60 pamiątek związanych z działalnością i upamiętnieniem Adamowicza. W zestawie jest m.in. 36 ksiąg kondolencyjnych. Do placówki trafiły też przedmioty z prezydenckiego gabinetu.

 

O przekazaniu muzeum pamiątek po prezydencie miasta poinformowała w środę Anna Iwanowska z Referatu Prasowego gdańskiego magistratu. Wyjaśniła, że przedmioty te trafiły do Działu Historii, gdzie są opracowywane i katalogowane.

 

Dodała, że wśród przekazanych przedmiotów jest m.in. 36 ksiąg kondolencyjnych przesłanych do magistratu z całej Polski czy - pochodzący z Krakowa - kir żałobny o powierzchni 400 m kw., a także przedmioty związane ze sprawowaniem przez Adamowicza urzędu, w tym wizytówki, imienne koperty, certyfikaty i listy gratulacyjne, które otrzymał po wygranych wyborach samorządowych w 2018 r.

 

Do placówki trafiły też pochodzące z gabinetu Adamowicza pamiątkowe szpachelki związane z budową Portu Lotniczego im. Lecha Wałęsy w Gdańsku i hali Ergo Areny, książka z rysunkami dzieci ze Szkoły Podstawowej nr 27 w Gdańsku i rezolucja amerykańskiego Kongresu z 2005 r. dotycząca Solidarności.

 

- Otrzymane przedmioty pokazują, jakim człowiekiem był śp. Paweł Adamowicz: do czego przywiązywał wagę i jakie idee stanowiły wyznacznik w jego życiu zawodowym. Te wszystkie pamiątki mamy nadzieję pokazać kiedyś na wystawie albo w specjalnie wydzielonej sali w Ratuszu Głównego Miasta - powiedział cytowany w komunikacie dyrektor Muzeum Gdańska Waldemar Ossowski.

 

Placówka zaopiekowała się też przedmiotami (szalikami kibiców, rysunkami dzieci, plakatami, fotografiami, maskotkami), które pozostawiono pod Urzędem Miejskim w Gdańsku "jako wyraz łączności i współczucia po odejściu prezydenta Adamowicza".

 

Miesiąc po zabójstwie

 

13 stycznia prezydent Gdańska Paweł Adamowicz został zaatakowany nożem przez 27-letniego Stefana W. Samorządowiec trafił do szpitala, gdzie następnego dnia zmarł. Urna z prochami Adamowicza spoczęła w kaplicy św. Marcina w Bazylice Mariackiej w Gdańsku. Adamowicz miał 53 lata, prezydentem Gdańska był od 20 lat.

 

Z okazji miesięcznicy jego śmierci, o godz. 19:40 na Targu Węglowym rozpocznie się "Światełko dla Prezydenta".

 

Podczas krótkiej uroczystości upamiętniającej prezydenta Pawła Adamowicza głos zabiorą pełniąca obowiązki prezydenta Aleksandra Dulkiewicz oraz brat Adamowicza Piotr. Następnie ulicą Tkacką i Piwną uczestnicy wydarzenia mają przejść do Bazyliki Mariackiej, gdzie o 20:30 odbędzie się msza.

 

Piotr Mirowicz/jm/dro/ Polsat News, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze