"Spór już tylko historyczny" vs "zmiany sprzeczne z prawem UE". Rozprawa przed TSUE ws. zmian w SN

Polska

Polska i Komisja Europejska podczas wtorkowej rozprawy w Trybunale Sprawiedliwości UE w Luksemburgu podtrzymały stanowiska ws. skargi Komisji na ustawę o Sądzie Najwyższym. Polska uważa, że jest ona bezzasadna, ponieważ ustawa została zmieniona, KE - że potrzebny jest wyrok w tej sprawie. Opinia rzecznika generalnego TSUE będzie wydana 11 kwietnia, a orzeczenie poznamy prawdopodobnie w maju.

"Opinia rzecznika generalnego Trybunału Sprawiedliwości UE ws. skargi Komisji Europejskiej dot. nowelizacji ustawy o SN zostanie wydana 11 kwietnia" - poinformował na koniec rozprawy ws. Polski unijny Trybunał. Komisja Europejska podtrzymała we wtorek swoje zarzuty dotyczące zmian w ustawie o SN. Jej przedstawiciel ocenił, że założeniem reformy była "natychmiastowa zmiana składu Sądu Najwyższego".

 

Trybunał Sprawiedliwości UE rozpatrzył we wtorek skargę Komisji Europejskiej na Polskę. Jej podstawą były znowelizowane zapisy ustawy o Sądzie Najwyższym, które przewidywały skrócenie kadencji sędziów, co KE uznała za "zagrożenie w postaci poważnego i nieodwracalnego uszczerbku dla niezależności sądownictwa". Ustawa ponownie została znowelizowana, ale KE nie wycofała skargi.

 

Posiedzenie rozpoczęło się o godz. 9.30. Zakończyło się po godz. 11. 

 

Opinia rzecznika generalnego TSUE w sprawie skargi Komisji Europejskiej będzie wydana 11 kwietnia. Nie jest ona jeszcze orzeczeniem, ale ostatnim etapem zanim Trybunał Sprawiedliwości je wyda. Stanowiska rzeczników generalnych nie są wiążące dla składów orzekających, ale bardzo często ich argumentacja jest przez nie powtarzana. 

 

Wyrok w sprawie ma zapaść kilka tygodni po opinii rzecznika generalnego, prawdopodobnie w maju. 

 

 

Według KE przepisy o przechodzeniu sędziów w stan spoczynku stanowiły "zagrożenie w postaci poważnego i nieodwracalnego uszczerbku dla niezależności sądownictwa w Polsce, a tym samym dla systemu prawnego Unii Europejskiej".

 

Dlatego 24 września unijni komisarze podjęli decyzję o skierowaniu do Trybunału Sprawiedliwości UE skargi przeciwko Polsce w związku z zapisami ustawy o Sądzie Najwyższym.  

 

We wtorek Komisja podtrzymała swoje stanowisko. Jej przedstawiciel Saulius Kaleda powiedział, że w interesie Unii Europejskiej jest rozstrzygnięcie sprawy, niezależnie od ponownej nowelizacji ustawy o SN. - Założeniem reformy była natychmiastowa zmiana składu SN (...). Cel ten jawnie godzi w niezawisłość Sądu - ocenił Kaleda. 

 

Obawa, że Polska powróci do kontrowersyjnej reformy

 

1 stycznia 2019 roku weszła w życie nowelizacja ustawy o Sądzie Najwyższym, przywracająca sędziów do orzekania. Ustawa była realizacją postanowienia TSUE, które nakazywało przywrócić stan sprzed 3 kwietnia 2018 roku. Na jej mocy do orzekania wrócili sędziowie Sądu Najwyższego i NSA. Nie wszyscy się na to zdecydowali. Jeden sędzia Sądu Najwyższego i 11 sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego złożyło w Krajowej Radzie Sądownictwa oświadczenia o woli pozostania w stanie spoczynku.

 

Mimo zmiany przepisów Komisja Europejska nie wycofała skargi przeciwko Polsce.

 

- W Brukseli mówi się, że KE nie wycofała skargi w obawie, że Polska w przyszłości powróci do kontrowersyjnej reformy. Jeśli orzeczenie TSUE będzie niekorzystne dla Warszawy, to raz na zawsze zlikwiduje możliwość wprowadzenia takich rozwiązań w Sądzie Najwyższym w Polsce - poinformowała korespondentka Polsat News Dorota Bawołek.

 

 

We wtorek wyda też orzeczenie dotyczące tego, czy unijne instytucje mogą podejmować działania ws. niezawisłości sędziowskiej w krajach członkowskich. 

 

 

"Polska podtrzymuje stanowisko"

 

- Polska podtrzymuje stanowisko w sprawie ustawy o Sądzie Najwyższym; zmiany w ustawie zakwestionowane przez KE nie naruszają prawa unijnego - powiedział we wtorek dziennikarzom w Luksemburgu przed rozprawą w TSUE przedstawiciel Polski mecenas Bogusław Majczyna, pełnomocnik polskiego rządu.

 

Majczyna powiedział, że Polska podczas rozprawy podtrzyma swoje wcześniejsze stanowisko w sprawie skargi KE dotyczącej SN i tego, że organizacja sądownictwa należy do kompetencji krajowych. - To stanowisko mówi o tym, że zmiany, które zostały zakwestionowane przez Komisję, nie naruszają prawa unijnego. Rozprawę traktujemy jako okazję do tego, żeby to stanowisko pogłębić i wyjaśnić te kwestie, które budzą wątpliwości Trybunału - wskazał.

 

Zapytany, czy Polska będzie wnioskowała o wycofanie skargi, Majczyna odpowiedział, że na posiedzeniu zamierza zwrócić uwagę TSUE na fakt, że w życie weszła nowa ustawa o SN, która "uwzględnia wszystkie zarzuty Komisji". - Natomiast zdajemy sobie sprawę, że to samo w sobie nie uzasadnia umorzenia tego postępowania. Jest to raczej kwestia, która powinna być rozważona przez Komisję - wskazał.

 

Na wtorkowej rozprawie Polskę poparł przedstawiciel Węgier. 

 

- Rząd węgierski zgadza się z Polską; jest zdania, że skarga jest bezzasadna - oświadczył przedstawiciel tego kraju, Miklos Zoltan Feher. Dodał, że nie ma podstaw, by wątpić, że po reformie Sąd Najwyższy nie będzie w stanie zapewnić ochrony w kwestiach objętych prawem Unii.

 

Pytania ws. ustawy

 

W sierpniu 2018 roku do TSUE zostały również skierowane pytania prejudycjalne w tej sprawie. Dotyczyły m.in. zasady nieusuwalności sędziów, wykładni przepisów prawa unijnego w kontekście przepisu ustawy o Sądzie Najwyższym, który uzależnia możliwość dalszego orzekania przez sędziego SN, który przekroczył 65. rok życia od zgody organu władzy wykonawczej, oraz wykładni przepisu dyrektywy unijnej zakazującego dyskryminacji ze względu na wiek.

 

Rozprawa ws. pytań prejudycjalnych miała się odbyć również we wtorek, ale została odwołana.

mta/grz/ml/ polsatnews.pl, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze