"Wojska rosyjskie byłyby w Polsce do końca świata". Wałęsa wspomina rząd premiera Jana Olszewskiego

Polska
"Wojska rosyjskie byłyby w Polsce do końca świata". Wałęsa wspomina rząd premiera Jana Olszewskiego
Polsat News

"Gdybym posłuchał zaleceń rządu Olszewskiego to wojska rosyjskie byłyby w Polsce do końca świata i jeden dzień dłużej. Do dzisiaj sprawy by nie załatwiono tak jak nie załatwiono sprawy wraku" - napisał na Facebooku były prezydent Lech Wałęsa, przypominając spór między nim a ówczesnym premierem ws. podpisania traktatu o wycofaniu wojsk sowieckich z Polski.

Zmarły niedawno Jan Olszewski był prezesem Rady Ministrów w latach 1991-1992. Upadek rządu  Olszewskiego w czerwcu 1992 roku poprzedziło ujawnienie archiwaliów SB przez ówczesnego szefa MSW Antoniego Macierewicza.

 

Wydarzenie określane później "nocą teczek" spowodowało utratę zaufania do Olszewskiego przez urzędującego wtedy prezydenta - Lecha Wałęsę, który w następstwie wydarzeń z nocy z 4 na 5 czerwca 1992 roku złożył wniosek o natychmiastowe odwołanie premiera i jego rządu. Od tego czasu relacje między oboma politykami znacznie się ochłodziły.

 

"Dla prawdy historycznej ważna jest uczciwa ocena działań"

 
Po śmierci Jana Olszewskiego były prezydent długo nie zabierał głosu. W końcu opublikował wpis w mediach społecznościowych. Na wstępie Wałęsa zaznaczył, że "o zmarłym nie należy pisać źle i każdemu należy się szacunek". W dalszej części wpisu przyznał jednak, że "dla prawdy historycznej ważna jest uczciwa ocena działań ś.p. Jana Olszewskiego".

 

W swoim wpisie Wałęsa przypomina swój wyjazd do Moskwy, gdzie jako prezydent RP miał podpisać wynegocjowany wcześniej przez rząd traktat dotyczący wyprowadzenia wojsk radzieckich z naszego kraju.

 

Były prezydent uważa, że gdyby postępował podczas negocjacji zgodnie z zaleceniami rządu Olszewskiego "to wojska rosyjskie byłyby w Polsce do końca świata i jeden dzień dłużej".

 

"Do dzisiaj sprawy by nie załatwiono" - stwierdził Wałęsa.

 

"Nie słucham premiera, podejmuję akcję w swoim stylu"


"Traktat był bardzo niekorzystny dla Polski. Wyjeżdżając poprosiłem decydujące siły polityczne wtedy o wolną rękę do gry. Od parlamentu otrzymałem zgodę, od premiera przemilczenie" - wspomina Wałęsa.


W dalszej części wpisu Wałęsa pisze, że 20 minut przed ceremonią na Kremlu otrzymał "depeszę od premiera, by nie podpisywać traktatu". Jednak, jak przypomina, podpisanie dokumentu było "warunkiem wyprowadzenia wojsk".      

 
"Nie słucham premiera, podejmuję akcję w swoim stylu, udaje mi się poprawić wszystko, co niekorzystne" - napisał były prezydent.

 

"Podpisujemy, czy ktoś do dziś miał i ma jakiekolwiek pretensje. To są fakty i dowody o które poproście, są w MSZ" - zakończył swój wpis Wałęsa.

 

 

Zgodnie z układem polsko-rosyjskim podpisanym 22 maja 1992 r. podczas wizyty prezydenta Lecha Wałęsy w Moskwie ostatni żołnierz miał opuścić Polskę do 31 grudnia 1993 r. Ostatecznie nastąpiło to kilka miesięcy wcześniej.

 

Jan Olszewski zmarł w wieku 88 lat 7 lutego w szpitalu w Warszawie. Był premierem w latach 1991-1992, obrońcą opozycjonistów w procesach politycznych w okresie PRL, doradcą prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

dk/hlk/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze