Przesłuchanie Geralda Birgfellnera przerwane. "Liczymy, że prokuratura rozpocznie śledztwo"

Polska
Przesłuchanie Geralda Birgfellnera przerwane. "Liczymy, że prokuratura rozpocznie śledztwo"
Polsat News

- Przesłuchanie zostało przerwane ze względów organizacyjnych. Bardzo liczymy, że prokuratura rozpocznie śledztwo w tej sprawie - powiedział mec. Roman Giertych po przesłuchaniu biznesmena Geralda Birgfellnera w warszawskiej Prokuraturze Okręgowej. Birgfellner oskarża prezesa PiS o próbę oszustwa i chce zapłaty za koszty przygotowań, jakie podjęto w celu budowy wieżowców przez spółkę Srebrna.

Adwokat powiedział dziennikarzom, że przesłuchanie ma być kontynuowane jeszcze w tym tygodniu, nie ujawnił jednak konkretnej daty. Jak ocenił mec. Giertych, poniedziałkowe przesłuchanie było przeprowadzone "w dobrej atmosferze".

 

Sześć godzin przesłuchania

 

Przesłuchanie Birgfellnera rozpoczęło się w poniedziałek w południe, trwało około sześciu godzin. Biznesmenowi towarzyszyli jego pełnomocnicy: mec. Giertych i mec. Jacek Dubois.

 

Przed przesłuchaniem jedna ze zgromadzonych przed budynkiem prokuratury osób krzyczała przez megafon: "przesłuchajcie Kaczyńskiego". 

 

"Gazeta Wyborcza" 29 stycznia opublikowała stenogram nagrania rozmowy m.in. prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z austriackim biznesmenem Geraldem Birgfellnerem, która dotyczy planów budowy w Warszawie dwóch wieżowców przez powiązaną ze środowiskiem PiS spółkę Srebrna.

 

Budowa miała być sfinansowana z kredytu udzielonego przez bank Pekao SA w wysokości do 300 mln euro, czyli ok. 1,3 mld zł - podała "GW". W biurowcu miały się znaleźć m.in. apartamenty, hotel i siedziba fundacji Instytutu im. Lecha Kaczyńskiego. 

 

Wieżowce nie powstały, a biznesmen domaga się zapłaty za koszt wykonanych prac. W sumie z podatkiem VAT Gerald Birgfellner chce od Srebrnej 1 mln 580 tys. zł. To jedna z czterech faktur wystawionych przez przedsiębiorcę. "Wszystkie faktury ma prokuratura, którą Austriak zawiadomił, że padł ofiarą oszustwa" - pisała "Gazeta Wyborcza".

 

Kaczyński dla "Sieci": nie ma relacji między fundacją a partią

 

Do sprawy taśm prezes PiS odniósł się w wywiadzie dla tygodnika "Sieci". 

 

"Za bezczelną manipulację uznaję twierdzenie, że ta sprawa ma cokolwiek wspólnego z art. 24 Ustawy o partiach politycznych, która zakazuje im działalności gospodarczej. Dlaczego to manipulacja? Bo nie ma żadnych relacji finansowych pomiędzy fundacją a partią. Żadnych. To są dwie oddzielne instytucje" - powiedział w rozmowie Kaczyński.

 

"To nie jest nawet kapiszon, tam przecież nic nie ma. Ale parę spraw chcę sprostować, bo mamy do czynienia z całą masą nieprawdziwych sugestii. Na przykład czy poseł i szef partii ma prawo być szefem rady fundacji, czyli de facto rady nadzorczej? Otóż ma prawo, to nie jest złamanie żadnego przepisu" - dodał w wywiadzie prezes PiS.

 

Prezes Srebrnej Małgorzata Kujda poinformowała, że opublikowana przez media faktura nie została doręczona spółce Srebrna i nie była księgowana. Spółka kwestionuje jakiekolwiek roszczenia ze strony Birgfellnera. Z kolei Jarosław Kaczyński mówił w rozmowie z tygodnikiem "Sieci", że taki dokument nie wpłynął w czerwcu do spółki. Jak dodał, z informacji medialnych wynika, że nie zapłacono od niej podatku VAT, co - jego zdaniem - "potwierdza, że to dokument specjalnego rodzaju".

 

Dubois: jedyną osobą decyzyjną był Jarosław Kaczyński

 

Jacek Dubois, pełnomocnik prawny Geralda Birgfellnera, stwierdził, że oświadczenie spółki Srebrna, to najlepszy dowód, w jaki sposób jego klient był traktowany. - Jego dokumenty prawdopodobnie trafiały do kosza, a nie do księgowości. Mój klient taką fakturę - jak twierdzi - przekazał. O tym, że taka faktura zostanie wystawiona rozmawiał bezpośrednio z panem Jarosławem Kaczyńskim, również jak twierdzi, o tym, że jest taka wierzytelność rozmawiali wielokrotnie - podkreślił Dubois.

 

- Mój klient dostaje zlecenie od spółki Srebrna, czyli powinien wystawić fakturę na Srebrną i Srebrna powinna zapłacić. Ale pan Jarosław Kaczyński mówi: "wystaw fakturę za swoją pracę nie dla Srebrnej, tylko dla spółki docelowej". Czyli on podejmuje decyzję, na co wystawić fakturę. Zgodnie z planem inwestycyjnym ta spółka ma być dofinansowana kredytem, ma być przeniesione wieczyste użytkowanie nieruchomości. Ale co się dzieje? Pan Jarosław Kaczyński wstrzymuję tę decyzję, czyli każe wystawić fakturę na spółkę, która nie będzie miała pieniędzy i która nie będzie mogła zapłacić (VAT) - mówił Dubois.

 

Zdaniem mecenasa, to właśnie Jarosław Kaczyński "doprowadza do sytuacji, w której VAT nie zostaje zapłacony". - No bo jak ma być zapłacony VAT przez spółkę, która nie posiada żadnych środków, a pan Jarosław Kaczyński o tym wie? - mówił.

 

- W mojej ocenie VAT nie został (odprowadzony) i jeżeli z tego tytułu byłyby podejmowane jakieś działania prawne, to uważam, że pierwszą osobą, która może odpowiadać za sprawstwo jest Jarosław Kaczyński, bo on doprowadza do sytuacji, kiedy ta spółka nie może tego VAT-u zapłacić - oświadczył Dubois.

 

Mecenas wskazywał, że Jarosław Kaczyński, w chwili, kiedy zlecał Birgfellnerowi prace mówił, że to on podejmuje decyzje. - Mój klient przez ponad rok obserwował, że jedyną osobą decyzyjną był pan Jarosław Kaczyński, on wydawał polecenie - podkreślił Dubois. - Praca została wykonana i pan Jarosław Kaczyński nagle zmienia narrację, bo mówi: "ja o niczym nie decyduję, ja nie mam z tym nic wspólnego". To jest właśnie ten moment, kiedy dochodzi do przestępstwa, oszustwa. I dlatego sprawa znajduje się w prokuraturze - dodał.

 

Jesteśmy przekonani, że będzie postępowanie

 

- Po dzisiejszym dniu jesteśmy przekonani, że zostanie wszczęte postępowanie w związku z zawiadomieniem o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego - oświadczył w poniedziałek wieczorem mec. Jacek Dubois.

 

Liczy on, że "w tej sprawie zapadnie szybkie i zgodne z regułami procesu karnego rozstrzygnięcie".

 

Dziennikarze zapytali po zakończeniu przesłuchania, czy daje ono nadzieję na niezależne śledztwo w tej sprawie.

 

- My mamy głęboką wiarę w polski wymiar sprawiedliwości, ale jesteśmy jego kontrolerami. Na dzień dzisiejszy odbyły się czynności polegające na zapisie wypowiedzi naszego klienta. Jeżeli dostrzeżemy jakieś działania, które odbiegałyby od norm albo były dla nas niebezpieczeństwem, to zwrócimy się do dziennikarzy o pomoc - zaznaczył Dubois.

 

- Na dzień dzisiejszy uważamy, że wszystko przebiega zgodnie z regułami postępowania karnego - dodał adwokat.

 

Prokuratura będzie podejmować decyzje po przesłuchaniu Birgfellnera

 

Ziobro podczas konferencji prasowej w Kielcach był pytany, czy Birgfellner słusznie zawiadomił prokuraturę w tej sprawie.

 

- W tej sprawie jestem prokuratorem generalnym. Proszę wziąć to pod uwagę, że każda moja wypowiedź mogłaby być odbierana, iż naciskam na przebieg tego postępowania. Dziś są odbierane zeznania od wspominanego pana. Proszę zaczekać na decyzje prowadzącej sprawę prokuratury - podkreślił w odpowiedzi minister sprawiedliwości.

 

Dopytywany, czy wiadomo kiedy w tej sprawie będzie przesłuchiwany m.in. prezes Kaczyński, Ziobro odpowiedział, że prokuratura "będzie oceniać te czynności".

 

- Musi naprzód przesłuchać zawiadamiającego, ocenić jego wiarygodność i to, co powie, zderzyć z ustaleniami dowodowymi, i będzie podejmować dalsze decyzje co do kontynuowania tego postępowania. Jeśli będą takie wnioski, co do ewentualnie przesłuchania innych osób - jeśli ten materiał zebrany z dzisiejszego przesłuchania będzie to uzasadniał - dodał.

 

- Bo może też być tak, że prokuratorzy uznają iż w tym wypadku nie ma takiej potrzeby i ta relacja, którą składa ów austriacki biznesem, jest tylko formą presji, którą chce on wywierać na swoje biznesowe interesy i do tego używać prokuratury. Takie wypadki też się nierzadko zdarzają. Prokuratorzy wówczas, uznając że nie zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa, nie włączają się do postepowania. Ale o tym będą oni mogli dopiero rozstrzygnąć w wyniku prowadzonych dzisiaj przesłuchań. Nie wiem czy one się dzisiaj zakończą (...) - analizował Ziobro.

 

WIDEO: W południe w prokuraturze przesłuchanie Geralda Birgfellnera

 

mta/msl/maw/prz/hlk/ polsatnews.pl, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze