Cimoszewicz: gdybym był szefem MSZ, nie byłoby konferencji bliskowschodniej

Polska

- Cały świat, w przeciwieństwie do USA i Izraela uważa, że porozumienie z Iranem było ważne i należy je nadal respektować. Niestety, chodzi o wciągnięcie Polski do działań przeciwko Iranowi. Zgoda Polski na to jest moim zdaniem ciężkim błędem - powiedział w programie "Polityka na Ostro" były premier Włodzimierz Cimoszewicz.

Spotkanie ministerialne poświęcone bezpieczeństwu na Bliskim Wschodzie, którego współorganizatorami są Polska i Stany Zjednoczone, odbędzie się w Warszawie w dniach 13-14 lutego. Jak zapowiedział amerykański sekretarz stanu Mike Pompeo, jednym z tematów będzie polityka prowadzona przez władze Iranu. Udział w konferencji zapowiedział m.in. premier Izraela Benjamin Netanjahu.

 

Zapytany przez Agnieszkę Gozdyrę, co zrobiłby, gdyby był ministrem spraw zagranicznych, Cimoszewicz odpowiedział: "nie byłoby konferencji bliskowschodniej".

 
- Jak wiadomo USA wystąpiły z porozumienia, jakie zawarło pięciu stałych członków Rady Bezpieczeństwa ONZ plus Niemcy z Iranem. Porozumienia, w wyniku którego Iran zrezygnował z rozwoju programu atomowego i zniesiono wobec niego sankcje. Cały świat, w przeciwieństwie do Stanów Zjednoczonych i Izraela uważa, że to porozumienie było ważne i należy je nadal respektować. Niestety chodzi o wciągnięcie Polski do działań przeciw Iranowi, co moim zdaniem jest ciężkim błędem. Zgoda z naszej strony jest ciężkim błędem – podkreślił Cimoszewicz.


"Biedroń jest populistą"


Były premier skomentował w programie także propozycje Roberta Biedronia i jego nowej partii Wiosna. Cimoszewicz stwierdził, że Biedroń jest populistą, a jego propozycje programowe mogą doprowadzić do katastrofy gospodarczej.


- W tym momencie składa obietnice, na które rzeczywiście państwa nie stać. Jego obietnice socjalne są prawdopodobnie pięcio-, sześciokrotnie kosztowniejsze niż on sam mówi. Ich realizacja musiałaby oznaczać ogromne zwiększenie deficytu budżetowego, co w krótkim czasie postawiłoby nas w konflikcie z naszą własną konstytucją, a w dłuższym, gdyby było kontynuowane, wobec widma takiej katastrofy, jak w Grecji, gdzie właśnie tak postępowano - podkreślił Cimoszewicz.

 

prz/bas/ Polsat News, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze