Pitera: nie boję się procesu, nikt mi strachem nie zatka ust

Polska

- Są taśmy i każdy zdroworozsądkowy człowiek widzi co tam jest, to prezes Kaczyński jest urażonym lwem i grozi sądem. Koledzy (z PO - red.) nie powinni reagować, uważam, że powinien pójść do sądu, bo to on będzie musiał tam wykazać wszystko co się z tą sprawą wiąże - powiedziała w "Polityce na ostro" Julia Pitera (PO). Odniosła się do przedsądowych wezwań, które szef PiS skierował m.in. do PO.

Pitera podkreśliła, że politycy PO spotykali się już wcześniej  w sądach z politykami PiS. - Głównie dlatego, że urażone środowisko PiS-u nas wzywało do sądów, rzadko w drugą stronę - mówiła.

 

Podkreśliła, że dla Jarosława Kaczyńskiego "najgorszą rzeczą, jaka w tej chwili by była, to jest sprawa sądowa, bo to on będzie musiał wykazać wszystko, co się z tą sprawą wiąże".

 

- Problem polega na tym, że jak ktoś działa za pośrednictwem słupów... - powiedziała.

 

- Nie boi się pani procesu ? - zapytała w kontekście tych słów prowadząca program Agnieszka Gozdyra.

 

- Nie nie boję, ja już z tym panem (Mariuszem Kamińskim - red.) opisywanym przez pana Nowaczyka (dot. zeznań mec. Roberta Nowaczyka przed komisją weryfikacyjną - red.) byłam w sądzie i zapłaciłam 200 tys. zł mniej więcej za przeprosiny i mam to w nosie, nikt mi pani redaktor strachem nie zatka ust - powiedziała europosłanka PO.

 

Pitera nawiązała do przegranego procesu z Mariuszem Kamińskim z 2011 r., w którym b. szef CBA domagał się od niej przeprosin za zniesławienie.

 

"Ja się śmieję, ale to śmiech przez łzy"

 

W rozmowie z Agnieszką Gozdyrą europosłanka PO stwierdziła, że jest dumna, iż Mariusz Kamiński "wymusił" na niej te przeprosiny, "po czym poszedł i pocałował psa w nos, w stanie wskazującym na nietrzeźwość".

 

- Dla mnie to jest taki ubaw - podkreśliła.

 

- Co panią tak cieszy? - dopytywała Agnieszka Gozdyra.

 

- Bo jest to kuriozalna sytuacja, że człowiek, który był obrażony, przed sądem grał człowieka, który jest głęboko zraniony i ja słyszę tego typu opowieści, to naprawdę można pęknąć ze śmiechu, ja się śmieję, ale to jest śmiech przez łzy - powiedziała.

 

W piątek PAP poinformowała, że prezes PiS Jarosław Kaczyński skierował wezwanie przedsądowe do PO i  Ryszarda Petru, w którym domaga się przeprosin m.in. za zamieszczanie w internecie materiałów, w których politycy twierdzili, że mógł popełnić przestępstwo.

 

Wezwania przedsądowe skierował również do Agory SA. Domaga się przeprosin za cykl artykułów ws. budowy dwóch wieżowców przez powiązaną ze środowiskiem PiS spółkę Srebrna.

 

W programie "Polityka na Ostro" Julia Pitera odniosła się też do apelu byłych premierów i szefów MSZ, żeby stworzyć szeroki front w wyborach do Europarlamentu. Pod deklaracją podpis złożyli - oprócz lidera PO Grzegorza Schetyny - także byli premierzy: Ewa Kopacz, Jerzy Buzek, Kazimierz Marcinkiewicz, Włodzimierz Cimoszewicz, Leszek Miller i Marek Belka, a także b. szef MSZ Radosław Sikorski.

 

- Jestem koncyliacyjna, ale moja granica koncyliacji została przekroczona. Nie wiem, czy tego typu powrót do przeszłości służy przyszłości - oceniła.

 

- Chodzi o Radka Sikorskiego ? - zapytała Agnieszka Gozdyra.

 

- Pewnie zdjął już tabliczkę "strefa zdekomunizowana" - stwierdziła Pitera. 

 

 

Dotychczasowe odcinki programu "Polityka na ostro" można obejrzeć tutaj.

paw/mta/ Polsat News, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze