Witold Bańka: WADA potrzebuje poprawy wizerunku

Polska
Witold Bańka: WADA potrzebuje poprawy wizerunku
PAP/Paweł Supernak

Światowa Agencja Antydopingowa (WADA) potrzebuje poprawy wizerunku - podkreślił Witold Bańka podczas briefingu prasowego w Warszawie. Minister sportu i turystyki w środę został europejskim kandydatem na szefa tej międzynarodowej organizacji.

 

Bańka podczas czwartkowego spotkania z mediami podziękował wszystkim osobom, które pomogły mu w dotychczasowych staraniach w walce o funkcję szefa WADA. "Chciałbym podziękować wszystkim, którzy byli zaangażowani w tę kampanię. Ten wybór to wielki zaszczyt i wielka odpowiedzialność. To także wielki mandat zaufania, a także dowód wsparcia" - ocenił szef MSiT.

 

Przypomniał, że został wybrany w pierwszej turze. Zwrócił też uwagę na znaczenie WADA. Jego zdaniem to druga - po Międzynarodowym Komitecie Olimpijskim (MKOl) - najważniejsza organizacja w ruchu sportowym.

 

"Kryzys wizerunku WADA" 

 

Przypomniał również pokrótce podstawowe punkty swojego programu. Wśród nich są m.in. powstanie funduszu solidarnościowego, który będzie służył pomocy słabszym państwom w prowadzeniu ich polityki antydopingowej, zwiększenie liczby akredytowanych laboratoriów oraz poprawa wizerunku WADA nadszarpniętego w ostatnich latach licznymi skandalami dopingowymi.

 

"Mamy do czynienia z kryzysem tego wizerunku. Wymaga on zmian. Poprawić trzeba komunikację ze sportowcami i innymi organizacjami" - zaznaczył Bańka.

 

Według niego należy także zwiększyć transparentność WADA. Jak dodał, szczególnie ma to dotyczyć wydatkowania. Jest on zwolennikiem tego, aby utajniane dotychczas przez WADA dokumenty były udostępniane mediom oraz środowisku sportowemu.

 

"Ten pomysł zyskał przychylność delegatów podczas środowych obrad CAHAMA" - stwierdził.

 

"Doping nie ma barw narodowych"

 

Na pytanie dotyczące jego podejścia do Rosji, która w ostatnich latach bardzo często występowała w niechlubnej roli bohatera skandali dopingowych, minister sportu zaznaczył, że chciałby, aby wszystkie kraje traktować jednakowo w tym aspekcie. "Doping nie ma barw narodowych" - zaznaczył.

 

Bańka przyznał, że wybór jego osoby na europejskiego kandydata w wyborach na szefa WADA to sukces jego i Polski. Zastrzegł przy tym, że po krótkim świętowaniu będzie pora na kolejne działania. "To nie koniec. Zostało jeszcze wiele pracy. Przed nami kolejne rozmowy i spotkania dyplomatyczne" - podkreślił.

 

"Dyplomacja lubi ciszę"

 

Przypomniał, że w maju władze krajów wszystkich kontynentów zarekomendują jednego kandydata. Nie chciał zdradzić, na przekonaniu państw z której części świata do swojej osoby będzie mu szczególnie zależało w najbliższych miesiącach.

 

"Dyplomacja lubi ciszę. Teraz przyniosło to efekt. Kontrkandydaci (z Europy - PAP) nie spodziewali się, że zdobędę aż tyle głosów. Nie będę zmieniał dotychczasowej strategii. Będę ją realizował do maja" - zadeklarował szef resortu.

 

Zwrócił uwagę, że oficjalnie nowy szef WADA funkcję obejmie 1 stycznia 2020 roku. "Będąc kandydatem, można łączyć to z byciem członkiem rządu. Gdy zostanie się wybranym, to można pełnić funkcję parlamentarną" - zaznaczył.

 

Europejski kandydat

 

W środę obradujący w Strasburgu Komitet Rady Europy ds. WADA (CAHAMA) zdecydował, że Bańka będzie europejskim kandydatem na szefa Światowej Agencji Antydopingowej. W maju na posiedzeniu w Montrealu władze krajów wszystkich kontynentów zarekomendują jednego kandydata, a WADA zdecyduje o jego ewentualnym zatwierdzeniu na listopadowej konferencji w Katowicach.

 

WADA powstała w listopadzie 1999 roku ze wspólnej inicjatywy Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego i władz krajów całego świata. Jej celem jest walka z niedozwolonym wspomaganiem w sporcie, m.in. poprzez opracowywanie i ustalanie przepisów oraz procedur antydopingowych. Poza tym m.in. publikuje listę substancji zakazanych i wydaje akredytacje dla krajowych laboratoriów antydopingowych.

pgo/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze