Szefowa unijnej dyplomacji nie weźmie udziału w konferencji bliskowschodniej w Polsce

Świat
Szefowa unijnej dyplomacji nie weźmie udziału w konferencji bliskowschodniej w Polsce
PAP/EPA/Jalal Morchidi

- Szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini w dniach odbywającej się w lutym w Warszawie konferencji bliskowschodniej będzie przebywała z oficjalną wizytą w Afryce - poinformowała rzeczniczka KE Maja Kocijanczicz.

Rzeczniczka powiedziała, że oficjalna wizyta Mogherini w Afryce była wcześniej zaplanowana. "W związku z tym jej udział w konferencji (w Warszawie - red.) nie jest przewidziany" - wskazała.

 

Jak dodała, szefowa unijnej dyplomacji podczas wizyty w Afryce odwiedzi "kilka krajów". Nie podała szczegółów, bo - jak powiedziała - misja jest jeszcze przygotowywana.

 

Rzecznika nie komentuje znaczenia konferencji

 

Kocijanczicz była pytana w piątek na konferencji KE, jaki jest stosunek Komisji Europejskiej do organizowanej w Warszawie konferencji. Zadający pytanie dziennikarz wskazał, że pojawiają się informacje, iż poprzez organizację konferencji na tematy bliskowschodnie w Warszawie administracja amerykańska próbuje wprowadzić podziały w unijnej polityce zagranicznej.

 

- Jeśli dobrze rozumiemy, jest to konferencja na temat Bilskiego Wschodu. Dokładny tytuł wskazuje, że jest to spotkanie ministerialne, mające na celu promocję przyszłości w pokoju i bezpieczeństwie na Bliskim Wschodzie. Nie mam dalszego komentarza na ten temat - odpowiedziała Kocijanczicz.

 

W ubiegły piątek amerykański Departament Stanu i polskie MSZ poinformowały, że w dniach 13-14 lutego w Warszawie odbędzie się konferencja ministerialna w sprawie budowania pokoju i bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie. Wcześniej konferencję zapowiedział w rozmowie ze stacją Fox News sekretarz stanu Mike Pompeo, który mówił, że szczególna uwaga poświęcona zostanie wpływom Iranu w regionie Bliskiego Wschodu.

 

Iran: program rakietowy tylko do celów obronnych

 

Program rakietowy Iranu budzi coraz większe zaniepokojenie wspólnoty międzynarodowej, co dotyczy zwłaszcza pocisków balistycznych o zasięgu 2 tys. kilometrów, uważanych za potencjalny środek ataku na jego regionalnych wrogów - Izrael i Arabię Saudyjską. Dane wywiadowcze wskazują, że w 2018 roku wyraźnie zwiększyła się częstotliwość irańskich testów rakietowych.

 

Teheran twierdzi, że rozwija technikę rakietową wyłącznie do celów obronnych, do czego ma prawo, a ponadto konstrukcja jego pocisków balistycznych wyklucza instalowanie w nich głowic jądrowych.

 

Uważa się, że jedną z głównych przyczyn wypowiedzenia w maju 2018 r. przez prezydenta USA Donalda Trumpa porozumienia nuklearnego z Iranem było to, że nie obejmowało ono programu budowy pocisków balistycznych oraz nie powstrzymało irańskiego zaangażowania militarnego w Syrii, Jemenie, Libanie i Iraku.

 

Mogherini w odpowiedzi na decyzje USA wydała wtedy komunikat, w którym podkreśliła, że nie ma alternatywy dla porozumienia nuklearnego z Iranem.

mta/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze