Miał zdefraudować 9 mln dolarów. Kolejne fakty ws. Carlosa Ghosna, byłego szef Nissana i Mitsubishi

Moto
Miał zdefraudować 9 mln dolarów. Kolejne fakty ws. Carlosa Ghosna, byłego szef Nissana i Mitsubishi
PAP/EPA/KOICHI KAMOSHIDA

Widmo kolejnych oskarżeń przed Carlosem Ghosnem, byłym prezesem Nissana. W piątek wyszły na jaw prawdopodobnie kolejne naruszenia finansowe. Chodzi o defraudację 9 milionów dolarów. Oprócz tego japoński sąd odrzucił w czwartek apelację obrońców Ghosna. Sąd rejonowy w Tokio w środę nie zgodził się na zwolnienie za kaucją 64-latka i ta decyzja została zaskarżona.

Z nowych dowodów w sprawie wynika, że Carlos Ghosn niesłusznie otrzymał 9 milionów dolarów odszkodowania od holenderskiej spółki joint venture bez wiedzy dyrektora Nissana Motor Hiroto Saikawa i Osamy Masuko z Mitsubishi Motor.

 

Ghosn zaprzeczył wszystkim zarzutom

 

Przebywający obecnie w areszcie Ghosn został już oskarżony o zaniżanie swoich dochodów przez osiem lat w Nissanie oraz tymczasowego przeniesienia osobistych strat inwestycyjnych na firmę w czasie globalnego kryzysu finansowego.

 

Ghosn zaprzeczył wszystkim stawianym mu poprzednio zarzutom.

 

Aresztowanie Ghosna i wciąż powiększająca się lista zarzutów pod jego adresem wstrząsnęła przemysłem motoryzacyjnym, jednocześnie zagrażając trójstronnemu sojuszowi Nissana z Mitsubishi i francuskim Renault.

 

Renault rozważa odwołanie po naciskach rządu

 

Zarząd Nissana jednogłośnie odwołał przed trzema miesiącami Carlosa Ghosna ze stanowiska przewodniczącego. Taką samą decyzję tydzień później podjęło Mitsubishi Motors. Tylko francuski koncern Renault, w którym Carlos Ghosn od 13 lat zajmuje stanowiska dyrektora generalnego i przewodniczącego rady dyrektorów nie podjął do tej pory decyzji o jego sukcesji.

 

W ostatnich dniach, ze względu na presję ze strony największego udziałowca Renault, francuskiego rządu, w tym ministra finansów Bruno Le Maire, spółka w czwartek potwierdziła, że rozważa odwołanie Ghosna.

 

 

WIDEO: Pierwsze posiedzenie sądu ws. byłego prezesa Nissana

 

ked/grz/ Reuters, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze