Wyrazy solidarności ze świata po ataku na Adamowicza. "Modlę się, by wyszedł z tego"

Świat

"Szokujące wieści" - tak atak na prezydenta Gdańska komentują m.in. na Twitterze liczni politycy. Słowa wsparcia dla Pawła Adamowicza i jego rodziny płyną z całego świata. Życzenia szybkiego powrotu do zdrowia zamieścili m.in. wiceszef Komisji Europejskiej Frans Timmermans, ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher i burmistrz Londynu Sadiq Khan.

Zaraz po napaści w mediach społecznościowych politycy i zwykli obywatele apelowali o modlitwę za zdrowie i życie Adamowicza, m.in. premier Mateusz Morawiecki, szef Rady Europejskiej, b. premier Donald Tusk.

 

 


Wyrazy wsparcia wyrazili także zagraniczni politycy.


"Jestem wstrząśnięty brutalnym atakiem na prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Modlę się i mam nadzieję, że wyjdzie z tego. Wspaniały przywódca, który troszczy się o mieszkańców Gdańska" - napisał na Twitterze wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmrmans, który zamieścił wpisy po angielsku i po polsku.

 

 

 

 

Atak skomentowała także ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher. "Straszne wiadomości z Gdańska. Myślami jesteśmy z Prezydentem Pawłem Adamowiczem i jego najbliższymi" - podkreśliła.

 


"Szokujące wieści o ataku na Pawła Adamowicza, prezydenta Gdańska. Najlepsze życzenia szybkiego powrotu do zdrowia i wyrazy solidarności z miastem, któremu przewodzi, oraz z jego rodziną" - napisał z kolei burmistrz Londynu Sadiq Khan.

 

 

"Panie Prezydencie, Drogi Pawle, jesteśmy całym sercem z Tobą i Twoimi bliskimi, jak również z mieszkańcami Gdańska, którzy mają w Tobie od wielu lat prawdziwego gospodarza miasta Solidarności. Modlimy się" - napisał w poniedziałek na Twitterze szef PE Antonio Tajani.

 

 

 

"Ostrze tego noża zraniło nie tylko prezydenta, ale też samą ideę Europy" - tak o ataku na prezydenta Gdańska napisał były premier Włoch i były burmistrz Florencji Matteo Renzi. "Nasze modlitwy za Pawła Adamowicza. Niech zostanie wyjaśnione, co się stało w nocy w Gdańsku" - dodał.

 

 

- Byliśmy zszokowani, gdy wczoraj wieczorem dowiedzieliśmy się o tym brutalnym ataku. Nasze myśli są z nim, jego najbliższymi, mieszkańcami Gdańska. Tutaj w Komisji życzymy mu pełnego powrotu do zdrowia - powiedział na konferencji prasowej w Brukseli rzecznik KE Margaritis Schinas.

 

Atak w zagranicznych mediach

 

O ataku poinformowały także zagraniczne media. Słowa szefa MSWiA Joachima Brudzińskiego o "niewytłumaczalnym barbarzyństwie" przytacza m.in. brytyjski dziennik "Guardian". Informacja o ataku znalazła się także w innych brytyjskich mediach, m.in. "Daily Mail", "Mirror" i BBC.

 

"Gdy Adamowicz walczy o życie, niezwykle poruszający jest widok ludzi, którzy ustawiają się w kolejce, by oddać krew i pomóc go uratować" - napisał Christian Davies, warszawski korespondent "Guardiana".

 

 

"Za prawami dla gejów i tolerancją dla mniejszości"

 

"Adamowicz był niegdyś członkiem Platformy Obywatelskiej, która obecnie jest największą partią opozycyjną w Polsce. Szef Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, Jerzy Owsiak, jest liberałem krytykującym Prawo i Sprawiedliwość, prawicową, populistyczną partię, która doszła do władzy w 2015 roku wskutek silnej pozycji wśród wyborców na prowincji" - pisze "New York Times", cytując agencję AP.

 

"53-letni Adamowicz jest prezydentem Gdańska od 1998 roku i został wybrany na kolejną kadencję startując jako niezależny w listopadowych wyborach, które unaoczniły głębokie podziały w Polsce między liberalnymi miastami a konserwatywną prowincją. Opowiadał się za prawami dla gejów i tolerancją dla mniejszości, a w zeszłym roku wyraził solidarność z żydowską społecznością miasta, gdy wybite zostały okna w synagodze" - dodano.

 

Informacja ta oprócz serwisu internetowego gazety ukazała się także w poniedziałek w drukowanym wydaniu "NYT".

 

Na podstawie depesz Associated Press o ataku na Adamowicza informuje również na swoim portalu dziennik "Washington Post".

 

"Atmosfera nienawiści"

 

Stacje NBC oraz Fox News, również informując o ataku na postawie informacji AP, zwracają uwagę na kontrowersje, jakie budzi założyciel WOŚP. "Szef charytatywnej organizacji Jerzy Owsiak jest liberalnym krytykiem obecnego prawicowego rządu Polski. Obarczył on winą za atak na prezydenta to, co określił jako panującą pod rządami Prawa i Sprawiedliwości atmosferą nienawiści. Owsiak odniósł się do tego, że osobiście został przedstawiony w oszczerczy sposób w animacji, która w zeszłym tygodniu została wyemitowana w państwowej telewizji i która zawierała też antysemickie tony" - napisano na portalach.

 

Stacje również podkreślają liberalne poglądy Adamowicza, m.in. poparcie dla spraw społeczności LGBT i tolerancję dla mniejszości. "W zeszłym roku brał udział w paradzie równości, co jest rzadko spotykane wśród prezydentów polskich miast" - przypomniano.

 

CBS porusza te same wątki - postać Jerzego Owsiaka oraz liberalne poglądy Adamowicza - ale przypomina też poprzedni atak na polityków w Polsce. "Poprzedni atak na polityka w Polsce miał miejsce w 2010 roku w Łodzi. Mężczyzna krzyczący, że chce zabić lidera Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego śmiertelnie postrzelił asystenta jednego z posłów tej partii do Parlamentu Europejskiego. Drugi mężczyzna został ranny wskutek dźgnięcia nożem. W tym czasie Prawo i Sprawiedliwość było w opozycji i Kaczyński winą za atak obarczył »atmosferę nienawiści« pod rządami konkurencyjnej Platformy Obywatelskiej" - napisano na portalu CBS.

 

Komunikat podała też rosyjska agencja informacyjna TASS i niemiecki "Der Spiegel".

 

"Szok podczas imprezy dobroczynnej"

 

Informując o niedzielnym ataku na prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, włoskie media zwracają uwagę na szok, jaki wywołało to zdarzenie podczas imprezy dobroczynnej - finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

 

"Prezydent Gdańska jest w ciężkim stanie" - podała agencja Ansa, cytowana następnie na stronach internetowych gazet. Wszystkie one zamieszczają też nagranie filmowe z chwili ataku.

 

O zamachu informuje również telewizja RAI News.

 

Stacja informacyjna SkyTg24 odnotowuje wyrazy solidarności z ciężko rannym politykiem, m.in. od przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska.

 

W radiu i telewizji podkreśla się, że zaatakowany został popularny polityk, związany z opozycją.

 

"Chciał się zemścić"

 

Czołowy hiszpański dziennik "El Pais" wskazuje, że agresor działał z zimną krwią. "27-letni były więzień po przeprowadzonym ataku wziął do ręki mikrofon, wyjaśniając, że chciał zemścić się za to, że »był niesprawiedliwie skazany i torturowany«" - napisała gazeta.

 

"El Pais" wskazuje, że kluczowa dla uratowania życia prezydenta Gdańska "była szybka reakcja służb medycznych". Stołeczny dziennik odnotował też apel prezydenta Polski Andrzeja Dudy do rodaków z wezwaniem do modlitw za Pawła Adamowicza.

 

Z kolei dziennik "El Mundo", odnotowuje, że mieszkańcy Gdańska przekazują wyrazy solidarności "pozostającemu między życiem a śmiercią" Adamowiczowi. "Na znak solidarności z prezydentem miasta już około 200 mieszkańców Gdańska zgłosiło się, aby oddać krew" - napisał w poniedziałek rano dziennik.

 

Temat ataku na Adamowicza podejmowany jest też przez media w Portugalii. Dziennik "Jornal de Noticias" wskazuje, że działający z wyrachowaniem przestępca wykorzystał moment zakończenia koncertu, aby zaatakować nożem prezydenta Gdańska.

 

Z kolei telewizja SIC Noticias, która w poniedziałek rano zaprezentowała sceny z ataku na Adamowicza, odnotowała, że skazany w przeszłości mieszkaniec Gdańska działając z premedytacją i skutecznie, z nożem w ręku zbliżył się na scenie do prezydenta miasta. Stacja przypomina, że tuż po popełnieniu przestępstwa agresor wyjaśnił zgromadzonej na koncercie publiczności motywy swojego działania.

 

"Dlatego właśnie zginął"

 

Podczas gdańskiego finału WOŚP o godz. 20, gdy odliczano czas do "Światełka do nieba" na scenę, na której był m.in. Adamowicz, wtargnął mężczyzna. Na nagraniu zdarzenia widać, jak przebiegł przez scenę, podbiegł do prezydenta Gdańska i uderzył go nożem. Później, chodząc po scenie, podniósł w górę ręce w geście zwycięstwa, ponownie podszedł do Adamowicza i zabrał mikrofon.


- Halo, halo. Nazywam się Stefan W., siedziałem niewinnie w więzieniu, Platforma Obywatelska mnie torturowała, dlatego właśnie zginął Adamowicz - krzyczał ze sceny, zanim obezwładnili go ochroniarze - wynika z filmów, na których zarejestrowano zdarzenie.


Na scenie reanimowano Adamowicza, potem przewieziono go do szpitala. Tam lekarze podjęli operację prezydenta Gdańska, która trwała pięć godzin.

 

Stan prezydenta jest ciężki


- Proszę państwa, pacjent żyje, chociaż jego stan jest bardzo, bardzo ciężki - poinformował w nocy z niedzieli na poniedziałek lekarz, który operował Adamowicza, doktor Tomasz Stefaniak.


Policja i prokuratura zaraz po zdarzeniu podjęły czynności w sprawie ataku na prezydenta miasta. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Gdańsku. Prokuratorzy uczestniczą we wszystkich czynnościach związanych ze zdarzeniem - na miejscu, w komendzie, gdzie składają zeznania świadkowie i w szpitalu, gdzie był operowany Adamowicz.


Według śledczych, napastnikiem jest 27-letni mieszkaniec Gdańska, karany za napady na banki. Policja zawiozła go na badanie krwi, noc ma spędzić w izbie zatrzymań.

prz/ polsatnews.pl, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze