"To nie jest właściwy moment na działania PR-owe". Czarzasty odpowiada prezydentowi na zaproszenie

Polska
"To nie jest właściwy moment na działania PR-owe". Czarzasty odpowiada prezydentowi na zaproszenie
Polsat News

Zdecydowałem, że nie wezmę udziału w spotkaniu u prezydenta Andrzeja Dudy ws. marszu przeciwko przemocy. To niewłaściwy moment na działania o charakterze PR-owym - poinformował szef SLD Włodzimierz Czarzasty w liście do prezydenta zamieszczonym na Twitterze. "Musiał Pan sobie, panie prezydencie, zdawać sprawę z tego, do czego prowadzi eskalacja agresji w przestrzeni publicznej" - dodał.

Prezydent zaprosił na godz. 16 w poniedziałek do Pałacu Prezydenckiego szefów parlamentarnych partii politycznych, by omówić inicjatywę zorganizowania we wtorek w Gdańsku wspólnego marszu przeciwko przemocy i nienawiści. Przedstawiciele Platformy Obywatelskiej oraz Teraz! poinformowali, że nie wezmą udziału w spotkaniu, natomiast swoją obecność potwierdzili posłowie PiS, Kukiz'15 i PSL.

 

"Po wczorajszym, jak się przed chwilą dowiedzieliśmy, niestety śmiertelnym zamachu na życie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza dokonanym podczas Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy uznaję, że to nie jest właściwy moment na działania o charakterze PR-owo politycznym, a pańskie zaproszenie tak odbieram" - wyjaśnił Czarzasty w zamieszczonym na Twitterze liście do prezydenta Dudy.

 

 

Lider SLD dziękuje, ale udziału nie weźmie

 

Lider SLD podziękował za zaproszenie na spotkanie. Oświadczył jednocześnie, że podjął decyzję, iż nie weźmie w nim udziału.

 

Zdaniem polityka obecny czas to "czas wspierania bliskich prezydenta Adamowicza, czas refleksji, indywidualnego przeżywania żałoby, a dla wierzących czas modlitwy". "Nie jest to czas organizowania marszy pod pańskim patronatem, które z natury będą polityczne. Nie uważam też za fortunne zbierania w tak delikatnej, poważnej sytuacji przywódców politycznych" - dodał.

 

Czarzasty zarzucił, że wcześniej nie było spotkań

 

Lider Sojuszu zarzucił zarazem prezydentowi, że nie zbierał przywódców politycznych "wtedy, kiedy w przestrzeni publicznej pojawił się agresywny język nienawiści, kiedy społeczeństwo było coraz bardziej dzielone, kiedy Telewizja Publiczna prowadziła nagonkę na ludzi i wydarzenia niemające akceptacji władzy z Prawa i Sprawiedliwości".

 

"Musiał Pan sobie, panie prezydencie, zdawać sprawę z tego, do czego prowadzi eskalacja agresji w przestrzeni publicznej, ponieważ w naszej historii były już takie przykłady: zabójstwo prezydenta Gabriela Narutowicza, a także śmierć Barbary Blidy. Każda władza ma obowiązek wzięcia odpowiedzialności za takie przypadki. Ma również instrumenty, żeby im przeciwdziałać. Zwoływanie marszy i spotkań politycznych w tych sprawach nie rozwiąże żadnego z problemów" - podkreślił Czarzasty w liście do Andrzeja Dudy.

 

O tym, dlaczego nie wziął udziału w spotkaniu u prezydenta, szef SLD mówił w programie "Polityka na ostro" w Polsat News:

 

 

Na zaproszenie prezydenta Dudy w Pałacu Prezydenckim mieli spotkać się szefowie partii politycznych, premier Mateusz Morawiecki i szef MSWiA Joachim Brudziński. Swój udział w spotkaniu potwierdzili do tej pory przedstawiciele: PiS, PSL, Kukiz'15, Nowoczesnej, Teraz i Partii Razem. W Pałacu Prezydenckim nie pojawią się natomiast - ze względu na prośbę rodziny Pawła Adamowicza o nieupolitycznianie niedzielnej tragedii - politycy PO, którzy apelują do Dudy o przełożenie spotkania.

msl/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze