Szumlewicz: w parlamencie powinna znaleźć się reprezentacja związków zawodowych

Polska
Szumlewicz: w parlamencie powinna znaleźć się reprezentacja związków zawodowych
Polsat News; Zdj. archiwalne

- W przyszłym parlamencie powinna znaleźć się reprezentacja związków zawodowych; start postępowych związkowców z list wyborczych lewicy byłby czymś naturalnym - powiedział szef mazowieckich struktur OPZZ Piotr Szumlewicz.

W zeszły wtorek Szumlewicz wziął udział w konferencji prasowej środowisk lewicowych - m.in. Partii Razem, Polskiej Partii Socjalistycznej, Ruchu Sprawiedliwości Społecznej i Unii Pracy - które zadeklarowały chęć budowy wspólnej listy do europarlamentu. Ostatecznej decyzji w sprawie formuły startu do europarlamentu nie podjęło dotąd SLD, które równolegle do negocjacji ze środowiskami lewicowymi prowadzi rozmowy m.in. z PO, PSL i Nowoczesną o szerokiej liście ugrupowań "prodemokratycznych".

 

OPZZ: głos pracowników powinien być słyszalny na każdym szczeblu

 

W środę kierownictwo OPZZ wydało oświadczenie, w którym zdementowało "pojawiające się w mediach informacje o zaangażowaniu OPZZ w działalność polityczną, w kontekście zbliżających się wyborów do Parlamentu Europejskiego" i zapewniło, że związek nie prowadził negocjacji i nie zawarł "nawet nieformalnej umowy koalicyjnej z żadnym ugrupowaniem politycznym".

 

Związek zadeklarował jednocześnie, że decyzje o ewentualnym poparciu dla ugrupowań politycznych startujących w wyborach bądź udziale w którejkolwiek koalicji wyborczej "zostaną podjęte w demokratycznym procesie i zgodnie ze Statutem OPZZ przez organy statutowe OPZZ, i zostaną oficjalnie przedstawione przez osoby do tego uprawnione".

 

"Zapewniamy, że jako Centrala Związkowa, reprezentująca i dbająca o interesy pracowników będziemy z uwagą analizować deklaracje i postulaty wszystkich partii politycznych i koalicji wyborczych. Jako partner w dialogu społecznym uważamy, że głos polskich pracowników powinien być słyszalny i reprezentowany na każdym szczeblu władzy, w Parlamencie Europejskim, Krajowym oraz samorządach lokalnych" - czytamy w oświadczeniu kierownictwa OPZZ.

 

"Lewica powinna się dogadać"

 

Odnosząc się do stanowiska kierownictwa swojej centrali, Szumlewicz przekonywał, że "w przyszłym parlamencie powinna znaleźć się reprezentacja związkowa", zaś start z lewicowych list wyborczych byłby czymś naturalnym dla postępowych związkowców.

 

Zastrzegł, że nie podpisywał do tej pory żadnych porozumień koalicyjnych, a na wtorkowej konferencji wypowiadał się ostrożnie.

 

- Wyraziłem jedynie wolę - i ją podtrzymuję - że lewica powinna się dogadać i wysunąć wspólne listy. Ja taką listę naprawdę zjednoczonej lewicy osobiście bym poparł i również chętnie bym wystartował, jak też zachęcał innych związkowców do startu - powiedział szef mazowieckich struktur OPZZ.

 

Jak podkreślił, jako lider OPZZ na Mazowszu "od wielu miesięcy" współpracuje ze środowiskami lewicowymi. - Wspólnie z nimi - m.in. z Piotrem Ikonowiczem, z Partią Razem czy też z SLD - brałem udział między innymi w demonstracjach pod LOT-em. Środowiska te są więc dla mnie naturalnym zapleczem politycznym - mówił Szumlewicz.

 

PO i Nowoczesna "nie były nam przyjazne"

 

Stwierdził jednocześnie, że byłby zdziwiony, gdyby centrala OPZZ "chciała popierać w wyborach ludzi z PO czy Nowoczesnej", ponieważ "to nie były partie nam przyjazne przez ostatnie lata". - Dlatego dziwię się ostrej reakcji kierownictwa, bo jeżeli związkowcy nie mieliby startować z list lewicowych, to z jakich? - pytał działacz.

 

Zdaniem Szumlewicza trudno sobie również wyobrazić, żeby w organizacji wolnościowej, jaką jest związek zawodowy, "ktokolwiek próbował blokować aspiracje moje i innych działaczy z mazowieckich struktur".

 

- Nawet w Solidarności, która jest znacznie bardziej scentralizowana niż OPZZ i blisko współpracuje z PiS, są i były środowiska niechętne władzy, i według mojej wiedzy żadnych sankcji wobec tych ludzi nie było. Jestem przekonany, że moja centrala nie będzie podejmować żadnych nieprzychylnych działań wobec osób, które chcą współpracować z postępową, prozwiązkową lewicą - dodał.

bas/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze