Szefernaker: Piotr D. dostał poświadczenie bezpieczeństwa za rządów Tuska i Kopacz

Polska

- Poświadczenie bezpieczeństwa Piotr D. dostał za rządów Donalda Tuska i Ewy Kopacz - powiedział w "Wydarzeniach i Opiniach" wiceszef MSWiA Paweł Szefernaker. Odnosząc się do raportu dot. nieprawidłowości w escape roomach powiedział, że "nawet najbardziej sprawne państwo nie uprzedzi głupoty, która sprowadza się do tego, żeby jak najszybciej zarobić wielkie pieniądze".

Sąd zdecydował o aresztowaniu zatrzymanych pod zarzutem szpiegostwa Weijinga W., menedżera w jednej z chińskich firm telekomunikacyjnych oraz Piotra D., byłego dyrektora w instytucjach publicznych. Jak wynika z mediów społecznościowych, W. jest dyrektorem w Huawei Polska, a D. - byłym wiceszefem departamentu w ABW oraz konsultantem w KPRM za rządów Beaty Szydło. 
 
Prowadzący program Piotr Witwicki zapytał swojego gościa o to, czy to prawda, że aresztowany Piotr D. był konsultantem byłej premier. 
 
- (Piotr D. - red.) był wieloletnim urzędnikiem administracji rządowej, za rządów Donalda Tuska i Ewy Kopacz. Pracował w służbach, gdzie miał dostęp do informacji niejawnej. Za rządów Prawa i Sprawiedliwości ten pan został zatrzymany i siedzi w areszcie - mówił Szefernaker. 
 
Prowadzący pytał jak to jest możliwe, że "w taki wielu newralgicznych miejscach w państwie pracował taki człowiek jak Piotr D."
 
- Służby powinny takie rzeczy wykrywać. Żyjemy w takich czasach i w tak geopolitycznie położonym państwie, w centrum Europy, gdzie strefy wpływów są i trzeba uważać, żeby takich osób nie było w najważniejszych instytucjach państwa - powiedział wiceszef MSWiA. 
 
"W przetargach powinny startować tylko firmy z poświadczeniem bezpieczeństwa"
 
Pytany o to, czy urzędnicy państwowi korzystają z urządzeń produkowanych przez Huawei - firmy, której dyrektorem był jeden z aresztowanych, wiceszef MSWiA podkreślił, że "bez względu na to jaka to jest firma, to są takie sfery państwa, gdzie do przetargów powinny startować tylko takie firmy, które mają poświadczenie, certyfikat bezpieczeństwa".
 
- Dziś ze względu na prawo do zamówień publicznych, nie ma takich wymogów - dodał. 
 
Szefernaker pytany o to, czy rząd pracuje obecnie nad takimi rozwiązaniami przyznał, że "to są nowe sprawy".
 
 
Odnosząc się do kwestii ochrony państwa w kwestii cyberbezpieczeństwa wiceminister powiedział, że "w rządzie PiS jest pełnomocnik rządu ds. cyberbezpieczeństwa - jest on w Ministerstwie Cyfryzacji". - Są odpowiednie komórki w policji, które obserwują i wyłapują kwestie związane z cyberbezpieczeństwem. (...) Są to także zadania Ministerstwa Obrony NArodowej - dodał. 
 
Witwicki zwrócił uwagę, że w Europie "mamy wicepremierów, którzy zajmują się cyberbezpieczeństem".  
 
- Dlatego w Polsce jest Ministerstwo Cyfryzacji. W innych państwach nie ma takich ministerstw. Formuły w różnych państwach są różne - padło w odpowiedzi. 
 
"Najbardziej sprawne państwo nie uprzedzi głupoty"
 
MSWiA podało w piątek w raporcie, że w trakcie kontroli escape roomów stwierdzono ogółem prawie 1,6 tys. nieprawidłowości z zakresu ochrony przeciwpożarowej, w tym prawie 600 w zakresie warunków ewakuacji. Łączna liczba escape roomów z nieprawidłowościami stanowiła około 87 proc. wszystkich skontrolowanych lokali.
 
Odnosząc się do tej kwestii Szefernaker powiedział, że nawet "najbardziej sprawne państwo nie uprzedzi głupoty, która sprowadza się do tego, żeby jak najszybciej zarobić wielkie pieniądze". 
 
- Państwo w tej kwestii zareagowało, ale ciężko jest przygotowywać się na przyszłość. W przyszłym sezonie może być moda na inny rodzaj zabaw. Rozporządzenie, które podpisał minister Joachim Brudziński nie dotyczy tylko escape roomów, ale także innych budynków, gdzie jest utrudniona droga ewakuacji - podkreślił wiceminister spraw wewnętrznych i administracji.
 
"PO-KO to koalicja przebierańców"
 
Pytany w kontekście ewentualnych przyspieszonych wyborów, o to czy Zjednoczona Prawica chce "pospieszyć się z wyborami zanim zjednoczy się opozycja" Szefernaker ocenił, że "PO-KO to koalicja przebierańców".
 
- Są zieloni, czerwoni, różowi. Te partie są w stanie się przebrać w każdy inny kolor, a dzień po wyborach rozejdą do swoich klubów parlamentarnych - mówił wiceszef MSWiA w "Wydarzeniach o Opiniach".
 
Dotychczasowe odcinki programu "Wydarzenia i Opinie" można obejrzeć tutaj.
msl/ml/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze