Nakręcił film o zamordowanym dwulatku. Rodziców dziecka o produkcji nie uprzedził

Świat
Nakręcił film o zamordowanym dwulatku. Rodziców dziecka o produkcji nie uprzedził
Wikimedia Commons/CC-BY-SA-4.0

Film "Detainment" opowiada o śmierci dwulatka, którego porwali, torturowali i porzucili nieprzytomnego na torach 10-latkowie. O produkcji zrobiło się głośno, gdy zdobyła nominację do Oscara. Teraz znów pojawiają się o niej wzmianki w mediach. Okazuje się bowiem, że reżyser nie przekazał rodzicom 2-latka, że kręci taki film, a morderców przedstawił w sposób, który budzi zrozumienie dla ich czynu.

Irlandzki reżyser i scenarzysta Vincent Lambe przedstawił w swoim krótkometrażowym filmie historię zabójstwa, do którego doszło w 1993 roku. 25 lat temu dziesięcioletni wówczas Robert Tompson i John Venables (którzy już wcześniej sprawiali kłopoty i dręczyli zwierzęta) porwali dwuletniego Jamesa Bulgera z centrum handlowego.

 

Torturowali dziecko, zadając mu 42 obrażenia, skacząc po głowie i reszcie ciała, obrzucając cegłami, bijąc stalowym prętem. Ostatecznie zostawili Jamesa na torach, by przejechał po nim pociąg.

 

Sprawcy wyszli z więzienia w 2001 i dostali fikcyjne tożsamości.

 

Bez konsultacji

 

Scenariusz powstał na bazie akt z policyjnego śledztwa. Jednak w toku pracy nad filmem reżyser Vincent Lambe nie skontaktował się z rodzicami. Po obejrzeniu filmu zabrali oni głos w sprawie.

 

"Nigdy nie byłem tak dotknięty czymś, co pokazuje tak niewiele współczucia dla Jamesa i jego rodziny" - powiedział ojciec zamordowanego dziecka. Dodał, że jego zdaniem reżyser chce zdobyć popularność, wykorzystując czyjąś żałobę. Stwierdził, że film uczłowiecza przestępców. Matka domagała się w mediach wycofania tytułu z wyścigu o Oscary.

 

 

Reżyser wydał oświadczenie, w którym przeprosił rodziców i podkreślił, że nigdy nie chciał sprawić rodzinie bólu. Dodał, że film nie miał na celu uczłowieczać przestępców ani ich usprawiedliwiać. "Jednak jeśli nie zaakceptujemy, że to też są ludzie, nigdy nie zrozumiemy, co popchnęło ich do tak straszliwego czynu. Jedynym sposobem, by zapobiec podobnym przypadkom w przyszłości, to zrozumieć ich" - głosi fragment jego wpisu na Twitterze.

 

Matka Jamesa Bulgera obecnie prowadzi organizację charytatywną James Bulger Memorial Trust.

 

Ojciec - Ralph 5 lat temu wydał książkę na ten temat, pt. "My James". 

mta/ml/ The Independent, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze