Wypadek na lekcji chemii w szkole w Chełmie Śląskim. Uczeń ma poparzone ręce i twarz

Polska

Do wypadku doszło w gimnazjum w Chełmie Śląskim, gdy na lekcji chemii w trzeciej klasie nauczyciel przeprowadzał eksperyment z użyciem etanolu. W pewnej chwili substancja wybuchła, a jeden z uczestniczących w eksperymencie uczniów został poparzony. 15-latek z oparzeniami twarzy, klatki piersiowej i rąk został przetransportowany przez Lotnicze Pogotowie Ratunkowe do szpitala w Katowicach.

- Podczas prowadzonego przez nauczyciela doświadczenia z użyciem etanolu ciecz uległa eksplozji, w wyniku czego jeden z uczniów uległ poparzeniu - powiedziała rzeczniczka policji w Bieruniu aspirant sztabowa Katarzyna Skrzypczyk.

 

Poparzony chłopiec był jednym z dwóch uczniów znajdujących się - obok nauczyciela - najbliżej miejsca, w którym przeprowadzano eksperyment. Tylko on doznał obrażeń. Po wypadku czynności na miejscu prowadzili policjanci, a także prokurator z Mysłowic.

 

Rzecznik Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach Wojciech Gumułka przekazał, że uczeń z Chełma Śląskiego trafił na Szpitalny Oddział Ratunkowy tej placówki z oparzeniami twarzy, klatki piersiowej, rąk. Był przytomny, po południu przechodził diagnostykę.

 

WIDEO - Syria: ponad 100 osób poszkodowanych wskutek ataku chemicznego

paw/dro/ PAP, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze