Przyszła do cudzego mieszkania, żeby się zabić. 39-latka skoczyła z balkonu

Polska
Przyszła do cudzego mieszkania, żeby się zabić. 39-latka skoczyła z balkonu
Zdjęcie ilustracyjne, fot. Polsat News

- Próbowałem ją powstrzymać. Trzymałem za rękaw cienkiego swetra, ale się wyrwała - powiedział portalowi leszno.naszemiasto.pl świadek zdarzenia, właściciel mieszkania w Lesznie, z którego kobieta wyskoczyła.

Do zdarzenia doszło w piątek przed południem w bloku przy ul. Grunwaldzkiej w Lesznie.

 

- Zadzwoniła do mojego mieszkania prosząc o możliwość wejścia na balkon, bo chce zrobić zdjęcia miasta. Wpuściłem ją, ale po chwili zauważyłem, że jej nie ma. Gdy wbiegłem na balkon widziałem, że stoi już na zewnętrznej krawędzi balkonu. Próbowałem ją powstrzymać. Trzymałem za rękaw cienkiego swetra, ale się wyrwała - mówił mieszkaniec bloku portalowi leszno.naszemiasto.pl.

 

Jego sąsiad z piętra niżej też próbował pomóc kobiecie. - Widziałem, jak stawia stopy na barierce mojego balkonu. Próbowałem podawać rękę, ale nie chciała. Zobaczyłem, że zsuwa stopy z barierki i sąsiad nie był już w stanie jej utrzymać  - relacjonował.

 

Sytuację obserwowała pracownica pobliskiego sklepu. - Na balkonie, po zewnętrznej stronie, zobaczyłam kobietę. Ktoś trzymał ją za rękę, ale się wyrywała. Po chwili spadła - powiedziała. 

 

Kobieta zmarła mimo reanimacji strażaków.

 

Jak powiedziała polsatnews.pl oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Lesznie asp. sztab. Monika Żymełka, policja ustala szczegóły zdarzenia. Nie ujawnia jego okoliczności.

pgo/dro/ leszno.naszemiasto.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze