Zdjęcie braci Kaczyńskich na wystawie o niepodległości Polski. Dodano je "po uwagach zwiedzających"

Kultura
Zdjęcie braci Kaczyńskich na wystawie o niepodległości Polski. Dodano je "po uwagach zwiedzających"
polsatnews.pl

Wystawa "Znaki Wolności. O trwaniu polskiej tożsamości narodowej" w Zamku Królewskim ma uczcić stulecie niepodległości. Po otwarciu uzupełniono ją m.in. o fotografię Lecha i Jarosława Kaczyńskich, którą powieszono w sali poświęconej działaniom"Solidarności" w latach 1980-81. - Napływały do nas głosy, że takiego zdjęcia brakuje - mówi wicedyrektor zamku. Fotografia pochodzi z przełomu lat 80. i 90.

"Znaki Wolności. O trwaniu polskiej tożsamości narodowej" to wystawa, która w założeniu jej twórców ma uczcić stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości.

 

Zamek Królewski w Warszawie we współpracy z Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza, Ministerstwem Obrony Narodowej, Wojskowym Centrum Edukacji Obywatelskiej i Muzeum Wojska Polskiego stworzył ekspozycję zajmującą 30 sal, w których wystawiono niemal 500 dzieł sztuki oraz nagrania wideo, ścieżki dźwiękowe i fotografie ilustrujące etapy odzyskiwania niepodległości i ich bohaterów.

 

Według ustaleń "Gazety Wyborczej" kilka dni po otwarciu wystawy w listopadzie, ekspozycję uzupełniono o zdjęcia m.in. braci Kaczyńskich. Wicedyrektor Zamku Królewskiego Ziemowit Koźmiński wyjaśnił, że dołożono różne zdjęcia, w tym również Ignacego Daszyńskiego i gen. Józefa Hallera. Jak tłumaczył, po wernisażu i towarzyszącej mu konferencji zorganizowanej przez IPN i Kancelarię Prezydenta RP uczestnicy zgłosili swoje uwagi. A ponieważ są to historycy specjalizujący się w dziejach najnowszych, ich uwagi zostały uwzględnione.

 

Obok Walentynowicz i strajkujących rolników

 

- Po trzech-czterech dniach funkcjonowania ekspozycji zaczęły do nas napływać głosy, że takiego zdjęcia brakuje. Nie pochodziły z Kancelarii Prezydenta ani ministerstw czy urzędów. To były prywatne uwagi zwiedzających zgłaszane w rozmowach z pracownikami Zamku, ale nie umiem powiedzieć personalnie czyje - powiedział gazecie Koźmiński. - Stwierdziliśmy, że jeśli znajdziemy takie zdjęcie, to je dodamy - dodał.

 

Fotografię Lecha i Jarosława Kaczyńskich umieszczona obok zdjęć przedstawiających Annę Walentynowicz szykującą posiłek dla protestujących gdańskich stoczniowców w 1980 r. oraz strajkujących rolników w Rzeszowie w 1981 . Zdjęcie Kaczyńskich nie zostało podpisane i, jak przyznaje Koźmiński, nie pochodzi z lat 80-81.

 

- Nie udało nam się znaleźć zdjęcia obu braci z przełomu lat 70. i 80. Daliśmy więc późniejsze, z przełomu lat 80. i 90. Natrafiliśmy na nie w książce "Czas na zmiany. Rozmowa z Jarosławem Kaczyńskim" - powiedział wicedyrektor Zamku.

 

"Nikt z nami nie konsultował"

 

Dr Łukasz Kossowski z Muzeum Literatury, który wspólnie z żoną prof. Ireną Kossowską stworzył scenariusz wystawy powiedział "GW", że nie słyszał, by takie głosy padały ze strony zwiedzających.

 

- Były problemy z uzyskaniem praw do wykorzystania niektórych fotografii, dlatego pojawiły się na wystawie w ostatniej chwili, a czasem nawet po otwarciu. Zdjęcie braci Kaczyńskich to inna kwestia. Dyspozycję jego powieszenia wydał dyrektor Zamku. Jako komisarze nic nie wiemy na ten temat. Nikt z nami nie konsultował tego kroku - oświadczył.

ked/dro/ Gazeta Wyborcza

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze