Lawina śnieżna w Dolinie Roztoki nikogo nie porwała. Akcja ratowników TOPR zakończona

Polska

Ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego zostali w środę wezwani do Doliny Roztoki, gdzie po godz. 16 zeszła śnieżna lawina dużych rozmiarów - poinformował dyżurny ratownik Krzysztof Długopolski. Lawinisko zostało sprawdzone, nikt nie został porwany przez osuwający się śnieg - poinformował Jan Krzysztof, naczelnik TOPR. Zwały śniegu zostały sprawdzone przy pomocy psów i sond.

- Lawina zeszła w Dolinie Roztoki z Przełęczy Krzyżne. Była to dużych rozmiarów lawina i nie wiadomo, czy ktoś znajduje się pod śniegiem. Ratownicy TOPR otrzymali wcześniej informację, że znajdowały się w tej okolicy dwie osoby. Dlatego na miejsce została wysłana grupa, która ma sprawdzić lawinisko - ustaliła po południu reporterka Polsat News Natalia Knapik.

 

Przeszukano okolice żółtego szlaku

 

Według początkowych informacji lawina, która zeszła w środę po godz. 16 z rejonu Przełęczy Krzyżne mogła porwać turystów, jednak te informacje się nie potwierdziły.

 

- W trakcie akcji kontaktowali się z nami turyści, którzy byli w tym rejonie i zdawali relacje, z których wynikało, że w momencie zejścia lawiny nie było tam nikogo. Nikt nie został porwany przez lawinę, ponieważ lawina bezpośrednio nie przecięła szlaku, gdzie ewentualnie mogli być ludzie. Przepytaliśmy osoby w schronisku i na szlaku, które mogły widzieć zejście lawiny, i wszystkie wersje są zbieżne i potwierdzają, że nikt nie został porwany - wyjaśnił naczelnik TOPR.

 

W akcję było zaangażowanych kilkudziesięciu ratowników z psami przeszkolonymi do tropienia osób zasypanych lawinami.

 

- Wszyscy ratownicy zostali wycofani z rejonu i nie ma wskazań do dalszych poszukiwań - zakończył Krzysztof.

 

Dolina Roztoki stanowi odgałęzienie od Doliny Białki, gdzie przebiega trakt prowadzący do Morskiego Oka. W górnej części Dolina Roztoki łączy się z Doliną Pięciu Stawów Polskich.

 

W Tatrach pada śnieg, wieje silny wiatr o prędkości nawet 100 km/h w porywach, dodatkowo widoczność jest bardzo ograniczona, a wysoko w górach obowiązuje 3 znaczny stopień zagrożenia lawinowego w pięciostopniowej skali. Oznacza to, że lawiny mogą schodzić samoistnie. 

 

Możliwe jest samoistne schodzenie lawin

 

Lawinowa trójka oznacza, że pokrywa śnieżna jest umiarkowanie lub słabo związana z podłożem, a wyzwolenie lawiny jest możliwe już przy małym obciążeniu dodatkowym. Możliwe jest także samoistne schodzenie średnich, a sporadycznie także dużych lawin.

 

Warunki turystyczne są skrajnie niekorzystne.

 
Na Kasprowym Wierchu leży już ponad 150 cm śniegu. Wszystkie szlaki turystyczne przykrywa gruba warstwa śniegu, a ich przebieg jest niewidoczny. W wielu miejscach utworzyły się głębokie zaspy.

 

 

grz/hlk/ Polsat News, polsatnews.pl, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze